Kolejna wersja Messengera trafiła do kosza. Coraz mniejszy wybór

Piotr MalinowskiSkomentuj
Kolejna wersja Messengera trafiła do kosza. Coraz mniejszy wybór

Meta poinformowała o nadchodzącym końcu kolejnej wersji swojego popularnego komunikatora. Messenger już wkrótce przestanie być dostępny z poziomu dedykowanej strony internetowej. Skorzystacie z usługi wyłącznie poprzez mobilną aplikację lub przeglądarkowy wariant Facebooka. Użytkownicy nie ukrywają swojej frustracji.



Messenger przestaje się liczyć? Pozostało coraz mniej sposobów na skorzystanie z tego komunikatora

Musimy cofnąć się do końcówki ubiegłego roku, gdy Messenger stracił swoją komputerową wersję. Natywne programy na systemy Windows i macOS przestały działać, nie znajdziemy ich już też w cyfrowych sklepach. Teraz przyszedł czas na kolejną czystkę.

Meta poinformowała, że już 15 kwietnia wyłączona zostanie witryna Messenger.com pozwalająca prowadzić konwersacje bez konieczności używania platformy Facebook. To naprawdę spory cios skierowany w stronę użytkowników, którym zależy wyłącznie na wymianie wiadomości. Decyzja poskutkuje przeniesieniem wszystkich do praktycznie jednego miejsca.



Messenger będzie działać wyłącznie w formie mobilnej aplikacji lub czatu wbudowanego w Facebooka. Problem zaczyna się wtedy, gdy korzystacie z komunikatora bez założonego konta w serwisie. Wtedy pozostaje Wam usługa mobilna. Trudno też spodziewać się, że Meta zaproponuje jakąkolwiek sensowną alternatywę.

Mam wrażenie, że ten komunikator jest już spisany na straty

Regularnie doświadczam problemów z tym komunikatorem, szczególnie podczas korzystania z Facebooka. Podgląd czatów zawiera losowe wiadomości nawet sprzed kilku lat, często też nie działa prawidłowo widok pełnoekranowy. Do tego dochodzi urywanie głosówek w połowie, przez co muszę specjalnie sięgać po smartfona.

Trudno też nie oprzeć się wrażeniu, że Messenger przestał być jakkolwiek istotny dla producenta. Oficjalny blog usługi sugeruje wprowadzenie ostatniej ogólnodostępnej funkcji w listopadzie 2024 roku. Sam zresztą od tamtej pory nie zauważyłem żadnych istotnych zmian oprócz drobnych korekt wizualnych.

Wszystko to sprawia nieodparte wrażenie, że prędzej czy później Messenger zostanie uśmiercony i zastąpiony czymś innym. Może się mylę.

Źródło tekstu: Meta, materiał własny / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@julianchrist)


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.