Menedżer zadań został właśnie ulepszony. Zrobił to jeden z użytkowników, który przygotował nową wersję podstawowego narzędzia. Jest ono nie tylko szybsze, ale i bardziej przejrzyste. Dostarcza szczegółowe informacje, dba o prywatność i daje znać o ewentualnych problemach.
TaskSlinger to menedżer zadań z plusem. Czy faktycznie zdaje egzamin?
Microsoft niedawno obiecał, że zajmie się podstawowymi elementami swojego oprogramowania. Nadal jednak robi to społeczność, która często dostarcza alternatywne wersje kultowych narzędzi. Nie inaczej wygląda sprawa z TaskSlinger – to menedżer zadań potrafiący dużo więcej niż to, co oferuje producent.
Jeśli potrzebujecie czegoś bardziej przejrzystego, szybszego i kompleksowego – warto dać szansę nowemu programowi. Twórca jest przekonany, że jego dzieło jest znacznie płynniejsze i pozwala analizować działanie komponentów w czasie rzeczywistym. Dzięki temu dowiecie się, że dana apka zużywa podejrzanie dużo pamięci RAM.
Same zrzuty ekranu już sugerują, że informacje zawarte w TaskSlinger przedstawione są nieco bardziej przystępnie niż w systemowym oryginale. Przechodzenie pomiędzy zakładkami czy innymi elementami wydaje się ponadto znacznie płynniejsze. Całość zamknięta jest w nowoczesnym, lecz nieprzesadzonym interfejsie.
Warto jednak mieć na uwadze, że obecnie trwają beta testy narzędzia. Nie wszystko jest zatem gotowe, wiele zapewne zmieni się do momentu premiery. Twórca już teraz zapowiada nowe funkcje i dodatkowe optymalizacje. Zachęcamy zatem do śledzenia rozwoju usługi.
Źródło tekstu: Neowin, Twitter (X) (@thomasklemenc) / Zdjęcie otwierające: instalki.pl (Anna Borzęcka), Thomas Klemenc