Coraz więcej osób zgłasza nietypowe problemy z najnowszym iPhone Air, niezwykle oryginalnym smartfonem ze stajni amerykańskiego producenta. Wprowadzony niedawno update sprawił, że rozładowanie baterii do zera skutkuje… brakiem możliwości włączenia urządzenia. Nie pomaga podłączony przewód, ale na szczęście istnieje rozwiązanie.
iPhone Air sprawia coraz więcej problemów, jak sobie z nimi poradzić?
Jak zwykle bywa w przypadku tego typu historii, swój początek mają na platformie Reddit – niektórzy użytkownicy zaczęli donosić o problemach. Miały pojawić się one tuż po premierze iOS 26.4 lub po zainstalowaniu wersji beta iOS 26.5.
Mówimy o naprawdę poważnym stanie rzeczy, gdyż jednej z osób rozładował się iPhone Air i po 45 minutach spędzonych pod ładowarką – telefon nadal nie dawał oznak życia. Podobna sytuacja miała wystąpić o innych osób, choć oczywiście należy podchodzić do tego z dystansem.
Jak informuje jednak redakcja PhoneArena, szybko znaleziono obejście tego nietypowego problemu. Podobno smartfon znów ożywa po kilkunastu minutach połączenia z ładowarką lub powerbankiem MagSafe. Wtedy ponownie można korzystać ze standardowego ładowania.

Co jednak ciekawsze, receptą na niedziałający iPhone Air jest podobno… kabel z wtyczką USB-A na USB-C, lecz ten niestety nie jest dołączany do zestawu ze smartfonem. Istnieje jednak spora szansa, że spora część użytkowników posiada taki przewód w szufladzie.
No dobra, ale dlaczego taka sytuacja w ogóle występuje? Obecnie trudno stwierdzić. Teorii jest sporo, począwszy od nieprawidłowej komunikacji pomiędzy złączem a kablem, skończywszy na awarii protokołu Power Delivery. Pozostaje pytanie czy mamy do czynienia z problemem wynikającym z aktualizacji, czy może samego sprzętu.
Źródło tekstu: PhoneArena / Zdjęcie otwierające: instalki.pl (Maksym Słomski)