iOS 27 już dostępny. Apple zmienia iPhone’a bardziej, niż sugeruje numer aktualizacji

Robert LewandowskiSkomentuj
iOS 27 już dostępny. Apple zmienia iPhone’a bardziej, niż sugeruje numer aktualizacji

iOS 27 właśnie trafił na iPhone’y. Apple stawia tym razem nie tylko na efektowny wygląd, ale przede wszystkim na wydajność, sztuczną inteligencję, bezpieczeństwo dzieci i usprawnienia codziennego korzystania ze smartfona. Są jednak funkcje, na które Polacy będą musieli poczekać.



Apple udostępniło dziś stabilną wersję iOS 27. Aktualizacja przynosi szereg zmian obejmujących zarówno interfejs, jak i działanie podstawowych elementów systemu. Firma deklaruje m.in. szybsze uruchamianie aplikacji, sprawniejsze ładowanie zdjęć i wyraźnie szybszy transfer przez AirDrop. Jednocześnie rozwija Apple Intelligence, wprowadza nowe narzędzia związane z bezpieczeństwem dzieci i dopracowuje interfejs Liquid Glass.

To jednak aktualizacja, którą warto oceniać nie tylko przez pryzmat listy nowych funkcji. Jednym z jej najważniejszych elementów miała być nowa generacja Siri oparta na Apple Intelligence. W Unii Europejskiej sytuacja wygląda jednak inaczej. Siri AI nie jest dostępna na iPhonie i iPadzie w momencie premiery iOS 27.



iOS 27 ma być przede wszystkim szybszy. Apple obiecuje konkretne liczby

Jedną z najważniejszych zmian w iOS 27 nie jest pojedyncza nowa aplikacja czy funkcja, lecz poprawa działania całego systemu. Apple twierdzi, że aplikacje na iPhonie i iPadzie mogą uruchamiać się nawet o 30 proc. szybciej. Nowe zdjęcia mają natomiast ładować się w bibliotece nawet o 70 proc. szybciej, a transfery przez AirDrop mogą być nawet o 80 proc. szybsze.

W praktyce oznacza to, że część zmian powinna być odczuwalna podczas zwykłego korzystania z telefonu. Apple poprawiło m.in. szereg elementów systemu i aplikacji. Firma podkreśla, że celem było uzyskanie większej responsywności bez konieczności przebudowywania sposobu korzystania z iPhone’a. Poprawiono również działanie łączności. iPhone ma sprawniej przełączać się między siecią komórkową a Wi-Fi, wybierając dostępne połączenie. Zmiana jest szczególnie istotna w sytuacjach, w których użytkownik przemieszcza się między różnymi miejscami i zasięgami sieci.

Apple nie ograniczyło się przy tym do samego iPhone’a. W całym ekosystemie usprawniono m.in. transfery AirDrop, działanie iCloud oraz przełączanie pomiędzy Biurkami i Mission Control na Macu. Na iPadzie przyspieszono również operacje związane z plikami i zewnętrznymi nośnikami USB.

Ważne jest jednak zastrzeżenie. Podawane przez Apple wartości procentowe są deklarowanymi maksymalnymi przyspieszeniami i nie należy traktować ich jako gwarantowanego wzrostu wydajności w każdej sytuacji. Rzeczywiste rezultaty mogą zależeć m.in. od modelu urządzenia, wykonywanej operacji i warunków pracy.

Liquid Glass zostaje, ale Apple daje użytkownikom więcej kontroli

Drugim bardzo widocznym elementem iOS 27 jest dalszy rozwój języka projektowego Liquid Glass. Apple nie rezygnuje z charakterystycznego, półprzezroczystego interfejsu, ale wprowadza korekty mające poprawić czytelność i kontrast. Jedną z ciekawszych zmian jest nowy suwak pozwalający dostosować wygląd Liquid Glass, od większej przezroczystości aż po mocniejsze nasycenie kolorami. Ma to ograniczyć sytuacje, w których efektowny interfejs utrudniał odczytanie informacji znajdujących się na ekranie.

Zmiany objęły również ikony aplikacji, które mają być ostrzejsze i bardziej szczegółowe. Apple deklaruje, że poprawiony wygląd ma zapewnić bardziej spójne i przejrzyste doświadczenie użytkownika. Nie jest to więc całkowite przeprojektowanie iOS. Apple rozwija kierunek obrany wcześniej, jednocześnie próbując odpowiedzieć na jeden z naturalnych problemów interfejsów wykorzystujących przezroczystość: czytelność.

To właśnie dlatego iOS 27 może być ciekawszy w codziennym użytkowaniu niż wynikałoby to z samej liczby nowych funkcji. Użytkownik nie musi uczyć się systemu od początku. Zamiast tego dostaje szereg zmian, które mają sprawić, że znane mechanizmy będą działać szybciej i bardziej przewidywalnie.

Apple mocniej stawia na AI, ale Polacy mają powód do narzekania

Największą funkcją iOS 27 miała być jednak nowa Siri AI. Apple przedstawia ją jako znacznie bardziej wszechstronnego asystenta wykorzystującego Apple Intelligence. Siri ma umożliwiać bardziej naturalną komunikację, zarówno za pomocą głosu, jak i tekstu, oraz pomagać użytkownikowi w wykonywaniu bardziej złożonych zadań. Problem polega na tym, że użytkownicy iPhone’ów w Unii Europejskiej nie otrzymują Siri AI na iOS 27 w momencie premiery. Apple wcześniej poinformowało, że ze względu na wymagania wynikające z unijnego Aktu o rynkach cyfrowych wdrożenie tej funkcji w iOS i iPadOS w UE zostało opóźnione. Do kiedy? Nie wiadomo.

To istotne ograniczenie, ponieważ Siri AI jest jednym z głównych elementów całej strategii Apple związanej ze sztuczną inteligencją. Firma rozwija jednocześnie Apple Intelligence w wielu aplikacjach i funkcjach systemowych. Warto przy tym rozróżnić dwie rzeczy. iOS 27 jest dostępny w Polsce, natomiast dostępność poszczególnych funkcji Apple Intelligence zależy od urządzenia, języka i regionu. Apple zaznacza również, że nie wszystkie możliwości są dostępne we wszystkich krajach i językach.

Nie oznacza to więc, że iOS 27 jest w Polsce pozbawiony funkcji AI. Oznacza natomiast, że jeden z najbardziej widowiskowych elementów nowego systemu — Siri AI — nie jest obecnie dostępny na iPhonie i iPadzie w UE.

Bezpieczeństwo dzieci dostaje w iOS 27 bardzo duży pakiet zmian

Apple poświęciło w iOS 27 sporo uwagi narzędziom kontroli rodzicielskiej. Firma przebudowała sposób konfiguracji kont dziecięcych i zabezpieczeń dostosowanych do wieku. Rodzice mogą m.in. decydować, do których aplikacji dziecko ma dostęp, a następnie stopniowo dodawać kolejne.

Ciekawą nowością jest funkcja Poproś o dostęp. Pozwala ona wymagać od rodzica zgody na wejście dziecka na nową stronę internetową w Safari. W praktyce oznacza to możliwość ograniczenia swobodnego przeglądania internetu bez całkowitego blokowania przeglądarki. Rozbudowano również Bezpieczeństwo komunikacji. System może wykrywać brutalne lub drastyczne treści na udostępnianych zdjęciach i nagraniach oraz blokować ich wyświetlenie. Rodzice mogą także zatwierdzać kontakty, z którymi dziecko nawiązuje komunikację.

Zmienił się również Czas przed ekranem. Apple przeprojektowało tę funkcję tak, aby rodzic mógł szybciej sprawdzić średni czas korzystania z urządzenia przez dziecko oraz najczęściej używane aplikacje. Pojawiły się także narzędzia umożliwiające ustalanie dziennych limitów dla rozrywki, gier i mediów społecznościowych oraz tworzenie harmonogramów określających, kiedy konkretne aplikacje mogą być używane.

Jest szybko, inteligentnie, ale nie wszystko dla wszystkich

Apple nie ograniczyło iOS 27 do kilku dużych nowości. W systemie pojawiło się również wiele mniejszych usprawnień. Wyszukiwanie w Spotlight, Zdjęciach i Poczcie ma działać stabilniej i trafniej. W Mail pojawił się dodatkowy mechanizm porządkowania wyników, który ma umieszczać najbardziej odpowiednie wiadomości wyżej na liście. Rozszerzono także możliwości udostępnianych albumów iCloud. Zdjęcia i filmy można udostępniać w pełnej rozdzielczości, a użytkownikom Androida i Windows łatwiej jest uczestniczyć w tworzeniu wspólnych albumów za pośrednictwem iCloud.com.

Apple poprawiło również inne elementy ekosystemu. Aplikacja Zdrowie otrzymała wsparcie dla monitorowania perimenopauzy i menopauzy w ramach Śledzenia cyklu. Użytkownicy AirPods mogą korzystać z niestandardowego korektora dźwięku, a Mapy zyskały ulepszoną funkcję Flyover wykorzystującą AI do tworzenia bardziej szczegółowych wizualizacji.

Na Apple Watch pojawiły się trafniejsze sugestie w Stosie inteligentnym, a funkcja Workout Buddy może działać bez znajdującego się w pobliżu iPhone’a. Z kolei Apple Vision Pro pozwala przekształcać panoramy w przestrzenne sceny z realistyczną głębią.

Jeśli zdecydujecie się na pobranie iOS 27 przygotujcie się, że aktualizacja jest dość spora. W przypadku iPhone 16 waży niemal 14,5 GB.

iOS 26.7 dostępny na iPhone’a

Premiera iOS 27 nie oznacza, że Apple zmusza wszystkich użytkowników do przejścia na najnowszą generację systemu. Równolegle firma udostępniła iOS 26.7, czyli mniejszą aktualizację przeznaczoną przede wszystkim dla osób, które na razie pozostają przy dotychczasowej wersji oprogramowania. Z oficjalnych informacji Apple wynika, że iOS 26.7 koncentruje się na poprawkach bezpieczeństwa dla iPhone’a. Nie jest to więc wydanie, które wprowadza zestaw nowych funkcji czy większe zmiany wizualne. Jego zadaniem jest przede wszystkim usunięcie wykrytych problemów i zabezpieczenie urządzeń przed potencjalnymi zagrożeniami.

Takie podejście nie jest w przypadku Apple niczym nowym. Firma od pewnego czasu udostępnia mniejsze aktualizacje starszej wersji systemu równolegle z premierą dużego wydania. Dzięki temu użytkownik iPhone’a może wybrać między przejściem na najnowszy system a pozostaniem przy dotychczasowym oprogramowaniu, bez rezygnowania z istotnych aktualizacji związanych z bezpieczeństwem.

Szczegółowa lista zmian bezpieczeństwa ma zostać opublikowana niebawem.

Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: Apple

Robert LewandowskiLubię wiedzieć, jak działa świat, ten duży i ten tuż za rogiem. Fascynują mnie ludzie, społeczeństwo, nowe technologie i polityka, a najbardziej to, jak wszystko się ze sobą łączy i wpływa na nasze codzienne życie.