Google ugięło się pod falą krytyki. Dysk Google ocalony

Maksym SłomskiSkomentuj
Google ugięło się pod falą krytyki. Dysk Google ocalony
2 kwietnia nagłośniliśmy kontrowersyjny temat dotyczący ograniczeń, jakie na użytkowników Dysku Google po cichu wprowadziła firma z Mountain View. Jak się okazało, Google postanowiło wdrożyć limit liczby plików na Dysku Google, który uderzył w pokaźne grono konsumentów. Pod gigantycznym naporem krytyki, producent ostatecznie wycofał się z tej dziwacznej decyzji.



Dysk Google. Limit liczby plików zniesiony

W ostatnim czasie internauci z niemałym podirytowaniem odkryli, że Google wprowadziło limit plików. Osoby pragnące wgrać do chmury więcej niż 5 milionów plików widziały komunikat o treści:

Błąd 403: To konto przekroczyło limit 5 milionów utworzonych plików



Wbrew pozorom, limit tego rodzaju naprawdę łatwo było przekroczyć w sytuacji tworzenia kopii zapasowych plików innych niż graficzne, wideo i tekstowe. Użytkownicy mający kopie zapasowe katalogów z danymi z gier lub programów mogli z łatwością dobić do takiej wartości. Limit był śmiesznie mały zwłaszcza w wypadku użytkowników największych pakietów Google One, gwarantujących na przykład 30 TB przestrzeni na dane. Na szczęście limit stał się przeszłością.



Google tłumaczyło się, że ograniczenie powstało po to, aby powstrzymać ewentualne „nadużycia”.


„Limit 5 milionów plików nie jest błędem, lecz stanowi zabezpieczenie przed niewłaściwym wykorzystaniem naszego systemu w sposób, który mógłby wpłynąć na stabilność i bezpieczeństwo systemu. Limit dotyczy tego, ile elementów pojedynczy użytkownik może utworzyć na dowolnym dysku, a nie całkowitego limitu dla wszystkich plików na dysku. Ten limit nie ma wpływu na zdecydowaną większość naszych użytkowników, którzy mogą korzystać ze swojej pamięci masowej Google. W praktyce liczba użytkowników dotkniętych tym problemem jest znikoma” – pisano w oświadczeniu przekazanym Ars Technica.

Teraz dowiedzieliśmy się, że firma poszuka alternatywnych rozwiązań przeciwdziałania zjawisku łamania zasad. Takich, które nie będą szkodzić użytkownikom. Przedstawiciele internetowego giganta przekazali również, że w przyszłości będą komunikowali podobne zmiany z wyprzedzeniem.

Łaskawcy.

Źródło: Google

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.