Google dodało na iPhone coś, co przypomina adware. Chwali się, że to funkcja

Maksym SłomskiSkomentuj
Google dodało na iPhone coś, co przypomina adware. Chwali się, że to funkcja

Żyjemy w czasach, w których oficjalne rozwiązania serwowane przez duże korporacje przypominają szkodliwe oprogramowanie sprzed lat. Oficjalna aplikacja Bing Wallpaper dla Windows działa niczym malware, a teraz do niechlubnego grona postanowiło dołączyć Google ze swoim podstawowym narzędziem do wyszukiwania na smartfonach iPhone.



Aplikacja Google na smartfony iPhone jak adware

Znacie zapewne kultowe powiedzenie „it’s not a bug, it’s a feature” (to nie błąd, to funkcja)? Użytkownicy smartfonów iPhone ze zdziwieniem obserwują zachowanie oficjalnej aplikacji Google dla swoich urządzeń z iOS. Powód? Jej działanie zaczęło przywodzić na myśli adware, czyli szkodliwe oprogramowanie serwujące reklamy. Firma z Mountain View tłumaczy się, że to nowa funkcja.

Kontrowersje wywołują tak zwane „adnotacje do stron”, które wykrywają znane nazwy, miejsca i rzeczy wspomniane na stronie internetowej, a następnie wyróżniają je i zamieniają w linki. Te po kliknięciu wczytują więcej informacji z Google.



Źródło: Google

Pomysł, jak zauważa Google na swoich stronach pomocy technicznej, polega na tym, aby użytkownicy smartfonów iPhone „szybko uzyskiwali dodatkowy kontekst dotyczący ludzi, miejsc lub rzeczy – bez opuszczania witryny, w której się znajdują”. Domyślacie się, że nie każdemu się to podoba.

Źródło: mat. własny – zrzut ekranu z X

Jak to wyłączyć?

Google pozwala właścicielom witryn zrezygnować z tej funkcji. W tym celu należy wypełnić specjalny formularz, którego postanowienia zaczną obowiązywać po upływie 30 dni. Jednym słowem Google przerzuca niejako odpowiedzialność na witryny. Funkcji nie da się wyłączyć w aplikacji Google na smartfonach iPhone.

Źródło: support.google.com


reklama


Maksym SłomskiMaksym Słomski Z dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, a z nowymi technologiami właściwie od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP SA i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Newsman, tester, ten od wideo. Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i biegania. Wyznawca filozofii xD.