Funkcje AI sprawiły, że Mapy Google stały się bezużyteczne. Przynajmniej, jeśli chodzi o szukanie restauracji

Bartłomiej LisSkomentuj
Funkcje AI sprawiły, że Mapy Google stały się bezużyteczne. Przynajmniej, jeśli chodzi o szukanie restauracji

Kilka dni temu część użytkowników informowała, że przeglądarkowe Mapy Google nie potrafią znaleźć restauracji. Teraz zgłoszenia dotyczą aplikacji mobilnej, w której Google ewidentnie testuje nowy interfejs. Klasyczne filtry w rodzaju „Otwarte teraz” zostały u niektórych użytkowników zastąpione przyciskami wykorzystującymi sztuczną inteligencję.



Jestem coraz bardziej zmęczony aktualizacjami, w których AI nie uzupełnia prostych, sprawdzonych narzędzi, tylko zajmuje ich miejsce i działa gorzej.

Najpierw zawiodła wersja przeglądarkowa…

Pierwsze zgłoszenia dotyczyły wyszukiwania ogólnych kategorii w Mapach na komputerze. Po wpisaniu słowa „restauracje” niektórzy użytkownicy otrzymywali komunikat o braku wyników. Usługa sugerowała sprawdzenie pisowni, dopisanie miasta albo użycie wyszukiwarki Google. Jednocześnie wyszukiwanie nazwy konkretnego lokalu działało poprawnie. Problem występował w różnych przeglądarkach, a tryb incognito pomagał tylko części osób.



…potem zniknęły klasyczne filtry

Kolejne zgłoszenie pojawiło się na Reddicie i dotyczyło aplikacji na Androida. Użytkownik korzystający z Map w Warszawie pokazał zrzuty ekranu bez przycisków „Najwyżej oceniane” i „Otwarte teraz”. Zastąpiły je podpowiedzi AI dotyczące między innymi ogródków oraz lokali czynnych wieczorem.

Według autora działały źle. Filtr miejsc z ogródkiem znalazł zaledwie pięć restauracji w całej Warszawie, choć są ich setki. Zapytanie o lokale otwarte tego wieczoru miało pomijać około 90 proc. faktycznie działających restauracji.

Warto pamiętać, że przycisk „Otwarte teraz” przydaje się również podczas szukania apteki po pracy albo sklepu w niedzielę. Pewna informacja o godzinach działania ma większą wartość niż napisana okrągłymi zdaniami, ale niepełna rekomendacja.

Google nie usunęło tradycyjnych filtrów wszystkim. Inna osoba korzystająca z nowszej wersji aplikacji nadal widziała stare przyciski – i ja również je widzę. Prawdopodobnie jest to eksperyment obejmujący wybrane konta, regiony lub urządzenia. Google wdraża zmiany etapami, dlatego dwie osoby z takim samym telefonem mogą widzieć inny interfejs. Nie wiadomo też, czy awaria przeglądarki i nowe filtry w aplikacji mają wspólną przyczynę.

Czy potrzebujemy AI tam, gdzie działało kilka linijek kodu?

AI mogłaby pomagać w znalezieniu lokalu oferującego coś bardzo specyficznego, działając na przykład na podstawie komentarzy. Nie powinna jednak usuwać przewidywalnych filtrów, przynajmniej zanim zacznie równie dokładnie wykonywać ich zadanie.

Nie potrzebujemy AI zużywającego energię i wodę w centrach danych, aby zastępować funkcję, która od lat działała prawidłowo. Jeśli zadanie można rozwiązać kilkudziesięcioma liniami przewidywalnego kodu, dokładanie do tego modelu generatywnego nie jest postępem, lecz kosztownym komplikowaniem dobrego narzędzia.

Źródło: Reddit, AndroidAuthority
Zdjęcie otwierające: Instalki.pl, Maksym Słomski

Bartlomiej LisNa co dzień administrator systemów, z pasją zgłębiający świat nowych technologii. Po godzinach zajmuje się grafiką cyfrową, ale także bardziej tradycyjną sztuką: malarstwem, fotografią analogową.