ChatGPT już niedługo stanie się znacznie lepszy dla osób, które nie opłacają żadnej subskrypcji. Producent nareszcie wziął się za jeden z największych bolączek wielu użytkowników. Najpopularniejszy chatbot zapamięta zdecydowanie więcej z prowadzonych rozmów – koniec z nieustannym przypominaniem o podstawowych faktach.
ChatGPT zapamięta jeszcze więcej. To rozwiązanie jednego z największych problemów chatbota
OpenAI regularnie ulepsza swoją sztandarową usługę, także w zakresie tego, co potrafi zapamiętać. Na przestrzeni kilku ostatnich lat doczekaliśmy się przynajmniej kilku aktualizacji poprawiających umiejętność analizowania kontekstu i nawiązywania do poprzednich rozmów. Teraz czeka nas kolejna rewolucja, producent ogłosił przebudowę architektury systemu pamięci – co to więc dokładnie oznacza dla przeciętnych użytkowników?

Zacznijmy może od krótkiego opisu funkcji pamięci. Trafiła ona do ChatGPT już na początku 2024 roku, wtedy też zyskaliśmy opcję proszenia usługi o zapamiętanie konkretnych faktów na nasz temat. Wtedy też zakończyło się przypominanie o płci, wieku, upodobaniach czy preferowanym sposobie pisania. Niedługo później sztuczna inteligencja zaczęła automatycznie pobierać najważniejsze informacje z innych konwersacji. Zniknął problem tworzenia specjalnych list i ręcznego grzebania w aplikacji.
Teraz natomiast postanowiono sprawić, by wszystkie dotychczasowe rozwiązania działały po prostu sprawniej i szybciej. ChatGPT zyskał przebudowaną architekturę, która ma umożliwić jeszcze płynniejsze przenoszenie kontekstu między konwersacjami i skuteczniejsze podążanie za preferencjami użytkownika. Zauważyć mamy też zwiększoną dokładność w miarę upływu czasu.

Padają nawet konkretne liczby. Przywoływanie faktów zwiększyło się podobno z 67,9% do 82,8%, natomiast pamiętanie o upodobaniach poprawiło się z 55,3% do 71,3%. Brzmi to zatem naprawdę dobrze, zobaczymy czy faktycznie tak będzie. Co natomiast równie ciekawe, dodano zupełnie nową sekcję pozwalającą przeglądać wszystkie wspomnienia chatbota. Można je dowolnie personalizować, poprawiać czy nawet dawać instrukcje sztucznej inteligencji.
Haczyk? Update zadebiutował wyłącznie w Stanach Zjednoczonych dla subskrybentów Plus i Pro. Spokojnie jednak, nowość pojawi się za kilka tygodni także w Polsce i skorzystają z niego zarówno subskrybenci Go, jak i osoby nieopłacające żadnego abonamentu.
Źródło tekstu: OpenAI / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@zulfugarkarimov)