Android ma ukrytą funkcję. Sprawdzisz, która aplikacja używa najwięcej RAM-u

Robert LewandowskiSkomentuj
Android ma ukrytą funkcję. Sprawdzisz, która aplikacja używa najwięcej RAM-u

Telefon zaczyna klatkować, więc z przyzwyczajenia odpalasz przeglądarkę i szukasz cen nowych modeli? Zanim wydasz wypłatę na kolejny sprzęt, sprawdź jedną rzecz. Gdzieś w głębi Androida ukryto menu, które pokazuje kto po cichu zżera pamięć RAM. Wystarczy wiedzieć, gdzie kliknąć, żeby namierzyć cyfrowych pasożytów.



Z czasem każdy smartfon zaczyna łapać zadyszkę. Ameryki w tym nie odkryłem. Zazwyczaj to wcale nie wina procesora, który nagle zapomniał, jak się liczy. To zasługa aplikacji, które wygodnie rozsiadają się w pamięci RAM, nawet gdy od miesięcy ich nie odpalaliśmy. System oczywiście nie chwali się tym na głównym ekranie, więc żeby sprawdzić, co faktycznie obciąża telefon, trzeba użyć małego systemowego wytrycha.

Jak odblokować dostęp do statystyk RAM-u?

Żeby dobrać się do konkretów, musimy na chwilę odpalić tryb dla zaawansowanych. Wchodzimy w Ustawienia, szukamy zakładki Informacje o telefonie i stukamy palcem w Numer kompilacji (zwykle wystarczy siedem razy), aż system wywiesi białą flagę i poinformuje o odblokowaniu Opcji programisty. Krok ten może się nieco różnić w zależności od konkretnej wersji systemu czy nakładki producenta.



Wracamy do głównego ekranu ustawień, wchodzimy w nowo powstałą kategorię i szukamy sekcji Pamięć, a w niej Pamięć używana przez aplikacje. Android domyślnie rzuca nam statystykami z ostatnich trzech godzin, co jest równie miarodajne, co wróżenie z fusów. Z rozwijanego menu na górze warto od razu zmienić widok na 12 godzin lub całą dobę. Wtedy mamy pełen obraz sytuacji i widać, kto drenuje sprzęt na dystansie.

Siedmioletni Note 10 na stole diagnostycznym

Żeby nie rzucać teorią, wziąłem na warsztat własny sprzęt. Mój Samsung Galaxy Note 10 to już technologiczny weteran, ma 7 lat na karku. Nie ma co zaklinać rzeczywistości. Wyeksploatowany ekran i aparat mocno już odstają od dzisiejszych standardów i przypominają, że jego czas powoli mija. Ale jeśli chodzi o samą szybkość działania? Staruszek nadal trzyma fason i nie łapie zwiech.

Co wyszło w statystykach? Średnie zużycie RAM-u przez pół doby dobiło u mnie do 4,2 GB, co daje jakieś 54% dostępnych zasobów. Na pierwszym miejscu, co w pełni logiczne, siedzi samo jądro systemu, rezerwując sobie 1,3 GB.

Dalej można się było domyśleć. Facebook przez 12 godzin zagarnął 350 MB, ale gdy dla testu zawęziłem okno do ostatnich trzech godzin, jego apetyt skoczył nagle do 650 MB. Do pierwszej dziesiątki wcisnął się też Samsung News. Nie używam tej aplikacji w ogóle, a i tak rezerwuje sobie 81 MB pamięci na darmowe wakacje w tle. Dla kontrastu, Messenger zadowolił się skromnymi 65 MB. Niewiele, ale grosz do grosza i RAM-u może zacząć brakować.

Gorzej wygląda to w przypadku poczciwego Samsunga M22, gdzie średnie zużycie RAM-u sięga już 74%. To czuć w trakcie używania telefonu. Lista usług w TOP 10 była raczej niezmienna, choć wyłączenie kilku niepotrzebnych nikomu aplikacji pozwoliło na zyskanie trochę miejsca i lekkie przyspieszenie działania sprzętu. W sumie zaoszczędziłem jakieś 400 MB.


polecane wideo - obserwuj nas na YouTube



Wymuś zatrzymanie albo usuń bez sentymentów

Widząc takie rewelacje, palec sam wędruje do przycisku „Wymuś zatrzymanie” (znajdziecie go pod trzema kropkami przy każdej aplikacji). Zanim jednak zaczniesz ubijać wszystko jak leci, pamiętaj o jednym. Android specjalnie trzyma procesy w RAM-ie, żeby apki szybciej się uruchamiały. Pusta pamięć to zmarnowana pamięć, więc sama obecność programu na liście to jeszcze nie powód do paniki.

Problem w tym, że często zasoby zżerają aplikacje, o których dawno zapomnieliśmy. Ręczne ubijanie to tylko pudrowanie problemu, bo przy najbliższej okazji i tak wstaną z martwych. Jak namierzysz takiego pasożyta, wyjście jest proste. Bezlitosna deinstalacja. To najtańszy i najszybszy sposób, żeby starszy telefon znów złapał oddech.

Źródło tekstu: androidpolice.com

Robert LewandowskiLubię wiedzieć, jak działa świat, ten duży i ten tuż za rogiem. Fascynują mnie ludzie, społeczeństwo, nowe technologie i polityka, a najbardziej to, jak wszystko się ze sobą łączy i wpływa na nasze codzienne życie.