Najnowsza aktualizacja Android Auto zaczęła pojawiać się u pierwszych użytkowników. Tym samym jesteśmy coraz bliżej wielkich zmian i odświeżenia interfejsu.
Android Auto 18.0 to mnóstwo zmian pod maską, ale podobno warto czekać
To nie pierwszy raz, gdy słyszymy o przeprojektowaniu wyglądu i działania Android Auto – regularnie pojawiają się bowiem przecieki sugerujące gruntowną przebudowę usługi. Google zresztą oficjalnie ją zapowiedziało, ale dosyć rzadko wskazywało palcem konkretne terminy. Wciąż ich co prawda nie znamy, lecz przełom nastąpi prędzej niż później.
Android Auto 18.0 przynosi ze sobą mnóstwo zmian, aczkolwiek żadnej z nich nie zobaczycie od razu. Wiele dzieje się bowiem pod maską, gdzie ukryto szczegóły „Cielo”, projektu przebudowującego aplikację praktycznie od jej podstaw. Początek prac nad aktualizacją datowany jest na listopad ubiegłego roku, więc śmiało można założyć, że obecnie proces rozwoju jest na względnie zaawansowanym etapie.

Jedną z największych nowości mają być ekranowe skórki pozwalające jeszcze bardziej dopasować interfejs pod własne potrzeby czy preferencje. To otwiera drogę do obsługi kilku wyświetlaczy jednocześnie i szerszego wsparcia dla widżetów. Coś podobnego zresztą znajdziemy w najświeższej wersji CarPlay dostępnej wciąż w ograniczonej liczbie pojazdów.
Pozostaje zatem uzbroić się w odpowiednią dawkę cierpliwości i mieć nadzieję, że niedługo Google zdradzi więcej szczegółów. Dobrym punktem zaczepienia może być ogłoszona właśnie aktualizacja samochodowego doświadczenia Sklepu Play, który zyskał tryb parkingowy oraz obsługę jeszcze pokaźniejszego grona aplikacji.
Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: Google