AI wyjaśni, co zjada baterię. Mam nadzieję, że ta funkcja trafi nie tylko do Pixeli

Bartłomiej LisSkomentuj
AI wyjaśni, co zjada baterię. Mam nadzieję, że ta funkcja trafi nie tylko do Pixeli

Google pracuje nad funkcją, która zmieni sposób sprawdzania zużycia baterii w smartfonach Pixel. Zamiast kolejnego wykresu pokazującego spadek poziomu energii użytkownik otrzyma opis przygotowany przez sztuczną inteligencję. Nowe narzędzie ma nie tylko wskazać aplikacje odpowiedzialne za większe zużycie energii, ale również podpowiedzieć, co zrobić, aby wydłużyć czas pracy urządzenia.



Funkcja nosi nazwę „Battery Usage Summaries” i została zauważona w testowej wersji Androida 17 QPR 2 Beta 3. Google nie udostępniło jej jeszcze oficjalnie, ale badaczom Android Authority udało się uruchomić eksperymentalny interfejs na smartfonie Pixel. Na tym etapie rozwiązanie nie działa jeszcze prawidłowo, ale kod zdradza całkiem sporo szczegółów.

AI zamiast zwykłego wykresu

Obecny ekran zużycia baterii w smartfonach Pixel dostarcza przede wszystkim surowych informacji. Możemy sprawdzić, które aplikacje wykorzystały najwięcej energii, ale wyciągnięcie konkretnych wniosków pozostaje zadaniem użytkownika. Podsumowania zużycia baterii (Battery Usage Summaries) mają to zmienić. Model AI przeanalizuje dane dotyczące działania aplikacji i przygotuje zrozumiałe podsumowanie. System ma następnie przedstawić spersonalizowane wskazówki dotyczące sposobów ograniczenia zużycia energii.



Nie będzie to więc tylko odpowiedź na pytanie „co zużywa baterię?”. Google chce, aby telefon wyjaśnił również, co może być przyczyną nietypowego rozładowywania i jakie działania mogą poprawić czas pracy.

Google będzie miało swoje tajemnice

Analiza nie obejmie całej historii użytkowania telefonu. Google zamierza brać pod uwagę aplikacje, z których użytkownik aktywnie korzystał w ciągu ostatnich 14 dni. Dzięki temu podsumowanie powinno koncentrować się na aktualnych przyzwyczajeniach, zamiast uwzględniać programy, które dawno przestały być używane.

Z analizy wyłączone zostaną aplikacje systemowe. Google tłumaczy, że są one niezbędne do działania telefonu i nie można ich po prostu wyłączyć. Użytkownik zobaczy więc przede wszystkim informacje dotyczące programów, na które faktycznie ma wpływ. Na podstawie danych z ostatnich dwóch tygodni system będzie mógł również określić typowy czas pracy baterii dla konkretnego użytkownika.

Google przewidziało również możliwość oceniania podsumowań. Użytkownik będzie mógł zaznaczyć, czy analiza była dokładna, przydatna i łatwa do zrozumienia, a także zgłosić brakujące informacje.

Wszystko zostanie na telefonie

Z odkrytych fragmentów kodu wynika, że do tworzenia podsumowań Google wykorzysta Gemini Nano, czyli model przeznaczony do działania bezpośrednio na urządzeniu. To oznacza, że analizowane informacje nie powinny być wysyłane do chmury. Według specjalistów AndroidAuthority Google ma wręcz podkreślać w opisie funkcji, że dane pozostają prywatne i nie opuszczają smartfona. Z punktu widzenia prywatności to znacznie lepsze rozwiązanie niż analiza wykonywana na zewnętrznych serwerach.


reklama


… dlatego nie każdy Pixel się nadaje

Jest jednak haczyk. Model Gemini Nano wymaga odpowiednich możliwości sprzętowych, dlatego funkcja najprawdopodobniej nie trafi do starszych modeli. Prawdopodobnie urządzenia wcześniejsze niż seria Pixel 8 zostaną pominięte.

Na razie nie wiadomo, kiedy Google udostępni Battery Usage Summaries użytkownikom. Funkcja może pojawić się w jednym z przyszłych Pixel Dropów albo wraz ze stabilnym wydaniem Androida 17 QPR 2, którego premiera spodziewana jest w grudniu.

Źródło: AndroidAuthority
Zdjęcie wyróżniające: Instalki.pl (Anna Borzęcka)

Bartlomiej LisNa co dzień administrator systemów, z pasją zgłębiający świat nowych technologii. Po godzinach zajmuje się grafiką cyfrową, ale także bardziej tradycyjną sztuką: malarstwem, fotografią analogową.