Wiedźmin: Rodowód Krwi został zmieszany z błotem przez recenzentów

Piotr MalinowskiSkomentuj
Wiedźmin: Rodowód Krwi został zmieszany z błotem przez recenzentów
Pojawiły się pierwsze recenzje serialu Wiedźmin: Rodowód Krwi – te są w większości negatywne. Za główne wady produkcji podaje się niezbyt wyrazistych bohaterów, liczne błędy fabularne oraz uczynienie ważnych wątków mało znaczącymi dla rozwoju akcji. Niektórzy pokusili się nawet o stwierdzenie, że mamy do czynienia z jedną z najgorzej napisanych produkcji fantasy ostatnich lat. Czy tak faktycznie jest?



Wiedźmin: Rodowód Krwi nie jest dobrym serialem według recenzentów

Już za niecałe dwa tygodnie doczekamy się debiutu „czteroczęściowego wydarzenia specjalnego” pod tytułem Wiedźmin: Rodowód Krwi. Pierwotnie projekt miał składać się z sześciu odcinków i rozszerzać temat Koniunkcji Sfer – wydarzenie w wiedźmińskim uniwersum, które spowodowało pojawienie się magii oraz sprawiło, że pojawiły się zupełnie nowe gatunki istot. Kwestia została dosyć pobieżnie przedstawiona przez Andrzeja Sapkowskiego.

To głównie dlatego postanowiono, iż dosyć dobrym pomysłem może okazać się dopowiedzenie niektórych wątków – tak, by widzowie byli nieco bardziej świadomi przyczyn i skutków niektórych wydarzeń. Jak się jednak okazuje, pierwotny zamysł gdzieś po drodze się zagubił. Takie przynajmniej wnioski pojawiły się w przedpremierowych recenzjach nadchodzącego tworu od Netflixa.



Na portalu Rotten Tomatoes znaleźć można na ten moment 12 ocen pozostawionych przez krytyków, z których zaledwie pięć jest względnie pozytywna. Reszta recenzentów w dosyć ostrych słowach wypowiada się o słabych stronach serialu. Vicky Jessop z London Evening Standard zadaje chociażby pytanie odnośnie ewentualnego przesytu wiedźmińskim uniwersum oraz niezbyt umiejętne przekazanie głębi bohaterów.

Niv M. Sultan z Slant Magazine nie ukrywa natomiast, iż osoby odpowiedzialne za produkcję potraktowali większość kwestii po macoszemu i poruszali się wyłącznie po ich powierzchni oraz w pośpiechu. Podobne zdanie ma Andrew Webster z The Verge, który skrytykował pominięcie wątków czyniących świat przedstawiony interesującym oraz skupienie się na historii jednej postaci. Dosyć dotkliwą szpilkę wbił Netflixowi Cameron Frew z Dexerto – zalecił on zagranie w Wiedźmina 3: Dziki Gon zamiast uruchomienia nadchodzącego tytułu.

Jeśli natomiast chodzi o recenzje pozytywne, to tutaj produkcję postanowił obronić Matthew Aguilar z ComicBook.com. Docenił on starania producentów jeśli chodzi o próbę przedstawienia niezbyt dobrze opisanego przez Sapkowskiego okresu oraz zwrócił uwagę na dobrze napisanych bohaterów. David Griffin z IGN Movies jest z kolei zadowolony z angażujących wątków „siedmioosobowej bandy” przemierzającej Kontynent.

Teraz pozostaje tylko czekać na debiut serialu Wiedźmin: Rodowód Krwi, który nastąpi już 25 grudnia. Wtedy też przekonamy się czy krytycy mieli rację – zarówno ci wypowiadający się o produkcji negatywnie, jak i pozytywnie. Miejmy nadzieję, że nie będzie aż tak źle.

Źródło: Rotten Tomatoes


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.