Wezwanie do zapłaty za wycieraczką? UOKiK prześwietla parkingi pod sklepami

Robert LewandowskiSkomentuj
Wezwanie do zapłaty za wycieraczką? UOKiK prześwietla parkingi pod sklepami

Robisz szybkie zakupy, a po powrocie do auta wita cię wezwanie do zapłaty na kilkaset złotych. Skala problemu z prywatnymi parkingami nadal rośnie. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów od dłuższego czasu weryfikuje praktyki operatorów, a w toku prowadzonych postępowań nakładane są kary finansowe. Na celowniku po raz kolejny znaleźli się czołowi gracze na polskim rynku.



Z danych udostępnionych przez serwis dlahandlu.pl wynika, że kierowcy coraz częściej padają ofiarą rygorystycznych i niejasnych regulaminów. Tylko w pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku do urzędu wpłynęło 456 oficjalnych skarg na największe firmy zarządzające placami postojowymi. To wyraźny skok w porównaniu z analogicznym okresem roku 2025, kiedy takich spraw odnotowano 400. Największą bolączką zmotoryzowanych jest mało zauważalne oznakowanie stref, błyskawiczne wypisywanie „kwitków” przez kontrolerów tuż po zaparkowaniu oraz systemowe, natychmiastowe odrzucanie prób odwołania. Co istotne, sam paragon ze sklepu nie stanowi tarczy ochronnej. Jeśli regulamin wymagał wydrukowania darmowego biletu z parkomatu, a klient tego nie zrobił, to operator mógł naliczyć opłatę.

Wezwania do zapłaty plagą pod sklepami. Urząd nie ma litości

W odpowiedzi na lawinę zgłoszeń, UOKiK przeszedł do ofensywy. Obecnie pod lupą śledczych znajdują się cztery duże podmioty z branży: APCOA Polska, Prawne Rozwiązania Parkingowe, Trafipark oraz ANPOL. Postępowania mają na celu weryfikację, czy modele biznesowe tych firm nie naruszają zbiorowych praw konsumentów. Efekty kontroli już przynoszą rezultaty.



Spółka Prawne Rozwiązania Parkingowe, w której sprawdzane są m.in. procedury odwoławcze i straszenie wpisem do Krajowego Rejestru Długów, otrzymała już prawomocną grzywnę w wysokości 42 730 zł za ignorowanie wezwań urzędu i nieprzekazanie dokumentacji. Z kolei śledztwo wobec firmy Trafipark koncentruje się na kontrowersyjnych metodach windykacji, a ANPOL musi tłumaczyć się z żądania nadmiernej ilości danych osobowych w procesie reklamacyjnym.

Pokłosie gigantycznej grzywny dla lidera rynku

Prawdziwe trzęsienie ziemi w branży wywołała jednak ostateczna egzekucja kary nałożonej na APCOA Polska. Batalia ciągnęła się od 2022 roku, a pod koniec 2024 roku decyzja o grzywnie w wysokości ponad 820 tys. zł uprawomocniła się. UOKiK udowodnił spółce szereg rażących naruszeń. Chodziło przede wszystkim o sztuczne zawężanie kanałów reklamacyjnych do formularza na stronie lub listu pocztowego, a także braki w podstawowym oznakowaniu parkingów.

Największe kontrowersje wzbudziły jednak same pisma odrzucające reklamacje. Operator wprost straszył w nich klientów natychmiastową windykacją i kosztami egzekucyjnymi, jeśli ci nie opłacą kary. UOKiK potraktował to jako celowe wywoływanie presji u konsumentów. Należy pamiętać, że dokument umieszczony za wycieraczką na terenie prywatnym nie jest mandatem w świetle prawa wykroczeń. Jest jedynie wezwaniem opartym o umowę cywilnoprawną, którego egzekucja bez prawomocnego wyroku sądu jest niemożliwa.

APCOA kontratakuje: To było postępowanie pokazowe

W oświadczeniu opublikowanym na początku roku APCOA odniosła się do zarzutów, przypominając, że kara dotyczy stanu z 2022 roku. Spółka zapewniła, że od tamtego czasu nie stwierdzono u niej nowych uchybień, a zalecenia UOKiK dawno wdrożono. Brak infolinii reklamacyjnej tłumaczono wymogiem przesyłania dowodów w postaci skanów paragonów, natomiast pisma o kosztach egzekucji miały być skutkiem nieumyślnego błędu systemu. Firma oceniła nałożoną grzywnę jako działanie ściśle pokazowe wobec lidera branży. Jednocześnie zaznaczyła, że mimo sporu z urzędem jej pozycja rynkowa stale rośnie – obecnie zarządza siecią ponad 1700 parkingów w Polsce.

Choć APCOA gęsto tłumaczyła swoje dawne uchybienia, UOKiK nie zdejmuje z celownika całej branży i kontynuuje kolejne postępowania. Kierowcom pozostaje więc zachować na parkingach szczególną czujność, by nie paść ofiarą absurdalnych sytuacji, w których kontroler tylko czyha na moment nieuwagi i wypisuje wezwanie do zapłaty, zanim klient w ogóle zdąży dojść do parkomatu.


reklama


Źródło tekstu: dlahandlu.pl, UOKiK, APCOA / Zdjęcie otwierające: Biedronka

Robert LewandowskiLubię wiedzieć, jak działa świat, ten duży i ten tuż za rogiem. Fascynują mnie ludzie, społeczeństwo, nowe technologie i polityka, a najbardziej to, jak wszystko się ze sobą łączy i wpływa na nasze codzienne życie.