Nadchodzą ogromne zmiany na globalnym rynku rozrywkowym. Paramount Skydance już za kilka dni powinien przejąć Warner Bros. Discovery za horrendalną kwotę 110 miliardów dolarów. Zgodę wydał właśnie amerykański sąd federalny, a więc zniknęła ostatnia przeszkoda utrudniająca sfinalizowanie transakcji.
Ogromna transakcja już za kilka dni. Co dalej z platformami streamingowymi i kanałami telewizyjnymi?
Doniesienia na temat przejęcia koncernu Warner Bros. Discovery przewijają się od miesięcy. Najpierw w grę wchodziło kupno przez Netflixa, niedługo później kuszącą ofertę przebił Paramount Skydance i przy okazji dorzucił polityczne kontrowersje. To najwidoczniej pomogło, gdyż przeciągająca się batalia sądowa właśnie dobiegła końca. Sąd federalny zatwierdził ugodę, której stronami były władze poszczególnych stanów oraz rozrywkowy moloch.
Tym samym zniknęła ostatnia przeszkoda stojąca przed sfinalizowaniem transakcji opiewającej na około 110 miliardów dolarów. Jak to jednak bywa z ugodami, Paramount Skydance musiał pójść na kilka znaczących ustępstw. Najbardziej medialny jest fakt utrzymania częściowej niezależności CNN i CBS. Umowa to też zobowiązanie się do wypuszczania określonej liczby filmów czy przeznaczenia środków na rozwój amerykańskiego kina.

Nadchodzi też przejęcie polskiej stacji TVN, częścią połączonego koncernu będą też platformy HBO Max czy Paramount+ oraz studia filmowe Warner Bros. i Paramount Pictures. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to do transakcji dojdzie za kilka dni. Trudno jednak stwierdzić, kiedy zmiany dostrzegą pracownicy oraz przeciętni konsumenci.
Najbardziej interesujące wydają się być dalsze losy TVN oraz portfolio streamingowych platform. Szczegółów jeszcze nie znamy, lecz zapewne będą znaczące dla polskich widzów. Dalszym rozwojem pokieruje Ynon Kreiz, dotychczasowy szef Mattel.
Źródło tekstu: Polska Agencja Prasowa / Zdjęcie otwierające: Warner Bros. Discovery, unsplash.com (@glenncarstenspeters)