Polski rynek streamingowy doczekał się zaskakującego porozumienia. Netflix oraz grupa TVN podpisały umowę licencyjną, na mocy której setki godzin rodzimych produkcji trafią do amerykańskiego serwisu. Od 28 października użytkownicy Netfliksa w Polsce zyskają dostęp do ogromnej bazy tytułów, która docelowo obejmie niemal 450 godzin materiałów wideo.
Kultowe tasiemce i filmowe hity w jednej subskrypcji. TVN i Netflix łączą siły
Amerykański gigant poszerzy swój katalog o uwielbiane przez Polaków historie bez konieczności inwestowania w ich produkcję. W październiku i listopadzie na Netfliksie pojawi się długa lista seriali znanych z anteny TVN. Widzowie będą mogli obejrzeć m.in. „Magdę M.”, „Prawo Agaty”, „Lekarzy”, „Diagnozę”, „Pułapkę”, „Pod powierzchnią” czy „Przepis na życie”.
Oprócz tego platforma przejęła prawa do programu rozrywkowego „Usterka” oraz aż do sześciu części filmowej sagi „Listy do M.”. Wszystkie te nowości zasilą bibliotekę w ramach dotychczasowego, standardowego abonamentu, bez żadnych dodatkowych opłat ze strony subskrybentów.

To historyczny ruch, biorąc pod uwagę rynkową rywalizację i ostatnie zmiany TVN należy do koncernu Warner Bros. Discovery przejętego przez Paramount Skydance – bezpośredniego i największego konkurenta Netfliksa. Do tej pory polski nadawca udostępniał swoje hity niemal wyłącznie wewnątrz własnego ekosystemu, czyli w Playerze oraz HBO Max. Teraz to się zmieni.
Co z dotychczasowymi platformami? TVN gra na dwa fronty
Dla TVN ten nietypowy układ to szansa na dodatkowy zarobek z licencjonowania starszych produkcji. Co ciekawe, podpisana umowa nie oznacza, że seriale znikną z dotychczasowych serwisów. Nadawca zachowuje pełne prawa do ich wyświetlania. W praktyce oznacza to, że wybrane filmy i seriale będą dostępne równolegle na trzech platformach jednocześnie – na Netfliksie, w HBO Max oraz na Playerze, a także w tradycyjnej telewizji.
Źródło tekstu: Press.pl, Upflix / Zdjęcie otwierające: unsplash (@thibaultpenin), TVN