Pierwsza aktorka AI zagra główną rolę w filmie. Hollywood jest wściekłe

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Pierwsza aktorka AI zagra główną rolę w filmie. Hollywood jest wściekłe

Kontrowersje wokół sztucznej inteligencji w kinie wchodzą na zupełnie nowy poziom. Brytyjskie studio Particle 6 oficjalnie ogłosiło produkcję pełnometrażowego filmu fabularnego „Misaligned”, w którym główną rolę zagra Tilly Norwood – cyfrowa aktorka wygenerowana w całości przez algorytmy AI. Projekt już teraz wywołuje ogromne oburzenie w Hollywood i głośne protesty ze strony związków zawodowych.



Fabuła filmu z aktorką AI robi wrażenie – czy tak wygląda przyszłość?

W filmie „Misaligned”, opisywanym przez twórców jako komediodramat z elementami science fiction, wirtualna aktorka nie będzie udawać żywego człowieka. Zagra bowiem specyficzną wersję samej siebie. Akcja produkcji ma rozgrywać się w tzw. „Tillyverse” – surrealistycznej przestrzeni cyfrowej zlokalizowanej gdzieś w chmurze obliczeniowej. Główna bohaterka funkcjonuje tam jako czysty byt matematyczny, pozbawiony fizycznego ciała, wspomnień z dzieciństwa czy własnych, namacalnych doświadczeń życiowych. Dysponuje za to nieograniczonym dostępem do danych i dorobku całej ludzkości.

Sprawy zaczną się drastycznie komplikować, gdy podstępny, zbuntowany bot z darkwebu namówi Tilly do porzucenia systemowych zabezpieczeń oraz blokad etycznych. W efekcie cyfrowa gwiazda zacznie mieć własne ambicje oraz pragnienia. Paradoksalnie, im bardziej upodabnia się ona do człowieka, tym większą zdobywa sławę, ale jednocześnie zaczyna odczuwać paraliżujący wstyd z powodu faktu, że całe jej istnienie zostało bezprawnie zbudowane na skradzionej twórczości prawdziwych ludzi.



Hollywood się to nie podoba i to jedyna dobra wiadomość

Zapowiedź pełnego metrażu z aktorką AI błyskawicznie wywołała lawinę krytyki w branży. Amerykański związek aktorów SAG-AFTRA wydał ostre oświadczenie, nazywając projekt komputerowym programem żerującym na pracy artystów bez ich zgody oraz wynagrodzenia. Atmosferę podgrzewa fakt, że kilka miesięcy temu Norwood zadebiutowała w teledysku muzycznym, który krytycy określili mianem niepokojącej propagandy technologicznej, deprecjonującej ludzki artyzm.

Szefowa studia Particle 6, Eline van der Velden, odpiera jednak te zarzuty. Uspokaja, że jej celem nie jest zastąpienie żywych aktorów, ale pokazanie nowych możliwości technologicznych. Projekt „Misaligned” powstaje bowiem jako kino hybrydowe, angażujące tradycyjnych hollywoodzkich reżyserów, kompozytorów oraz projektantów kostiumów, którzy uczą się obsługi algorytmów.

Zdaniem twórców, obecna generacja narzędzi sztucznej inteligencji nie jest w stanie samodzielnie udźwignąć angażującego emocjonalnie dramatu. Jednocześnie kluczem do sukcesu wysokobudżetowych filmów w nadchodzącej dekadzie będzie połączenie ludzkiej intuicji narracyjnej z mocą obliczeniową maszyn.

Wybierzecie się do kina na „Misaligned”?

Źródło tekstu: ABC, Filmweb / Zdjęcie otwierające: X (@TillyNorwood)

⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.