Nie korzystajcie z publicznych ładowarek. Tak radzi FBI

Piotr MalinowskiSkomentuj
Nie korzystajcie z publicznych ładowarek. Tak radzi FBI

Federalne Biuro Śledcze (FBI) poinformowało o niebezpieczeństwie płynącym z wykorzystywania publicznych ładowarek do telefonów. Agencja rządowa odradza podłączania swoich sprzętów na m.in. lotniskach, gdyż można paść ofiarą tzw. juice jackingu. Poniżej znajdziecie szczegóły tego ataku oraz – co niezwykle istotne – sposobów na obronę przed nim. Najważniejsze jest bowiem… własne bezpieczeństwo.



FBI odradza korzystania z publicznych ładowarek 

Niejednokrotnie w sieci pojawiały się doniesienia o ewentualnych kłopotach mogących wyniknąć z np. surfowania po internecie będąc połączonym z publicznym (często otwartym) Wi-Fi. Eksperci tak naprawdę od dawna sugerują, że w takiej sytuacji należy wstrzymać się od korzystania z chociażby aplikacji bankowych lub wypełniania formularzy wrażliwymi danymi. Okej, to wszyscy wiemy – ale jak ma się sprawa z ogólnodostępnymi stacjami ładowania USB? Tutaj wszystko jest nieco mniej oczywiste, prawda?

Jeden z lokalnych oddziałów FBI poinformował o formie cyberataku określanej jako juice jacking. Pozwala on hakerom na instalację malware czy skopiowanie plików z telefonu bez wiedzy użytkownika. Całość odbywa się zaraz po podłączeniu sprzętu do złośliwej stacji ładującej (poprzez port USB) – rozpoczyna się wtedy proces przesyłania danych lub instalowania malware. Wtedy już prosta droga do kradzieży informacji czy np. kopania kryptowalut. Szczególnie narażone są starsze modele telefonów.



 

Służby dały znać o tym sposobie oszustwa z powodu rosnącej liczby publicznych ładowarek na lotniskach oraz dworcach. Jak więc zabezpieczyć się przed ewentualną utratą danych? No cóż, najłatwiejszym rozwiązaniem jest zaopatrzenie się w prywatnego powerbanka, co tak naprawdę zniweluje szansę na zostanie ofiarą niemalże do zera. Innym sposobem jest m.in. zakup przejściówki, która blokuje piny odpowiadające za przesyłanie danych.


polecane wideo - obserwuj nas na YouTube



Warto jednak mieć na uwadze, że juice jacking jest rzadkim zjawiskiem i we większości przypadków nie utracicie danych podczas korzystania z publicznych stacji ładowania. Jeśli jednak bardzo cenicie swoje cyfrowe bezpieczeństwo/prywatność, to mimo wszystko warto unikać podłączania USB do portów na lotniskach, dworcach czy w miejskich autobusach.

Jak to się mówi – przezorny zawsze ubezpieczony.

Źródło: Twitter

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.