Netflix nadal pozostaje największą na świecie platformą VOD pod względem liczby płatnych subskrypcji. Jednak pula widzów nie jest nieograniczona, a konkurencja cały czas rośnie. Gigant zaczyna odczuwać pierwsze tego efekty.
Jak informują amerykańskie media, Netflix przygotowuje restrukturyzację, w ramach której pracę może stracić około 5% załogi. Oznaczałoby to redukcję od 800 do 850 stanowisk, zależnie od przyjętych danych. Ostatni oficjalny raport wskazywał na 16 tysięcy pracowników etatowych, natomiast Puck szacuje obecną liczbę zatrudnionych na 17 tysięcy. Zmiany zostaną ogłoszone już w przyszłym tygodniu. Przedstawiciele firmy odmówili komentarza.
Pod topór idą również zespoły kreatywne, odpowiadające za filmy i seriale

Powodem planowanych cięć ma być rosnąca presja ze strony inwestorów. Chociaż gigant rynku VOD nadal zwiększa przychody, czas spędzany przez użytkowników na platformie wzrósł w pierwszej połowie 2026 roku zaledwie o 2% względem analogicznego okresu ubiegłego roku. Do tego dochodzą spadki kursu akcji, które nasiliły się po nieudanej próbie przejęcia Warner Bros. Discovery. Sam szef Netfliksa, Ted Sarandos, przyznał niedawno, że firma nie rozwija się tak szybko, jakby sobie tego życzył.
Trzeba zaznaczyć, że nie byłaby to pierwsza tak duża redukcja zatrudnienia w historii platformy. W 2022 roku Netflix zwolnił około 450 osób w dwóch turach, co było reakcją na spowolnienie wzrostu przychodów i pierwszy od ponad dekady spadek liczby subskrybentów. Tym razem będzie jednak gorzej, również dla abonentów. Nadchodzące cięcia mają objąć bowiem także zespoły kreatywne, w tym pracowników odpowiedzialnych za produkcje filmowe. Nie wiadomo jednak, których krajów i działów reorganizacja dotknie najmocniej.
Więcej szczegółów poznamy zapewne 20 października, kiedy Netflix opublikuje wyniki finansowe za trzeci kwartał 2026 roku. Tego samego dnia współprezesi Ted Sarandos i Greg Peters odpowiedzą na pytania analityków dotyczące kondycji i dalszych planów spółki. A więc na razie doniesienia o zwolnieniach pozostają nieoficjalne.
Źródło: Puck News, Los Angeles Times / Zdj. otwierające: Mathieu Improvisato (Unsplash)