A gdyby tak połączyć dwie legendy i przenieść bezkompromisową akcję Grand Theft Auto prosto do Wilkowyj? Na ten pomysł wpadł twórca kanału Kaka Projects. Jego niespełna trzyminutowa aranżacja „Wilkowyje City” w zaledwie trzy dni zebrała 100 tysięcy wyświetleń. Podczas gdy globalna branża gier serwuje graczom kolejne opóźnienia, rodzimy internet stworzył alternatywę, która w Polsce wzbudza więcej emocji niż mityczne już GTA VI.
Trzyminutowy materiał to skondensowana piguła z czystego, gangstersko-wiejskiego absurdu. Autor odtworzył w grze topografię serialowej miejscowości. Oczywiście na czele z najważniejszym punktem strategicznym gminy – sklepem i kultową ławeczką, gdzie lokalna elita zwykła debatować nad życiem przy flaszce Mamrota. Spokój kończy się jednak w ułamku sekundy, gdy do akcji wkraczają główni bohaterowie.
Zamiast porachunków gangów z Los Santos, wirtualne Wilkowyje oglądają brutalną walkę o lokalne wpływy. Lucy nie bawi się w dyplomację i bez wahania sięga po pistolet. Wójt rozwiązuje kryzysy budżetowe i rodzinne biegając po wsi z wielką siekierą, a Proboszcz szarżuje na oponentów z mieczem w dłoni. Absolutną, niekwestionowaną królową tej cyfrowej demolki pozostaje jednak gospodyni Michałowa. Z kamienną twarzą i w nienagannym fartuchu kuchennym pruje ona z ciężkiego miotacza ognia, ostatecznie wyjaśniając, kto tak naprawdę trzyma władzę na parafii. Całość została idealnie zmontowana pod oryginalne, kultowe dialogi z serialu, które w zderzeniu z mechaniką strzelanki brzmią po prostu genialnie.
Specjalista od demolowania klasyki
Za to satyryczne przedsięwzięcie odpowiada człowiek, który udowodnił już, że silnik poczciwego GTA San Andreas jest w stanie znieść każdą ilość przaśnego, polskiego realizmu. Kaka Projects ma już na koncie niezwykle popularne projekty. To m.in. „GTA San Domierz” z pędzącym na rowerze Ojcem Mateuszem czy nostalgiczną, pikselową wersję „Świata według Kiepskich”.
W przypadku Wilkowyj twórca trafił w sam środek narodowego sentymentu. Zamiast silić się na fotorealistyczną grafikę, wykorzystał toporną (ale świetną), kanciastą fizykę starego GTA, co paradoksalnie podbiło komizm całego nagrania. Zderzenie amerykańskiej gry o gangsterach z realiami polskiej prowincji dało surrealistyczny miks, który idealnie trafia w poczucie humoru rodzimego widza.
Idealny moment na powrót do Wilkowyj
Wydaje się, że „Wilkowyje City” nie są dziełem przypadku, a sam materiał wbił się w rynek w idealnym momencie. Polacy na nowo odpalili swoje nostalgiczne radary, ponieważ na ten rok zapowiedziano oficjalną, długo wyczekiwaną premierę nowego sezonu „Rancza”. Kaka Projects idealnie wykorzystał te nastroje. I choć nowa produkcja od Rockstara pozostaje mokrym snem całego globu, nad Wisłą mało kto miałby dylemat, w co zagrać najpierw. Gdyby „Wilkowyje City” trafiło na rynek jako pełnoprawna gra, serwery platform dystrybucyjnych w Polsce uległyby natychmiastowej destrukcji.
Źródło tekstu i zdjęcie otwierające: YouTube, Kaka Projects