Ludzie nie chcą reklam, ale Netflix i tak jest zadowolony

Piotr MalinowskiSkomentuj
Ludzie nie chcą reklam, ale Netflix i tak jest zadowolony
Okazuje się, że Netflix jest zadowolony z wyników popularności niedawno wprowadzonego planu z reklamami. Wszystko to pomimo doniesień o niezbyt wysokich wynikach sprzedaży w każdym z kilkunastu państw, w których zdecydowano się na implementację spotów. Przedstawiciele portalu uspokoili ponadto użytkowników twierdząc, iż wkrótce mają zostać rozwiązane irytujące problemy licencyjne. Czego dokładnie się dowiedzieliśmy?



Netflix cieszy się z wyników popularności planu z reklamami

W listopadzie ubiegłego roku Netflix zaimplementował tańszy plan abonamentowy na terenie dwunastu państw. Niższa cena wynika rzecz jasna z reklam wideo pojawiających się przed, jak i w trakcie odtwarzanych produkcji (4-5 minut na godzinę materiału). Brakuje także trybu offline oraz możliwości oglądania treści w rozdzielczości wyższej niż 720p na jednym urządzeniu jednocześnie. Poza tym zablokowano dostęp do szeregu filmów/seriali – wszystko z powodu wspomnianych wyżej problemów licencyjnych.

Przyznacie – propozycja „czerwonych” nie prezentuje się zbyt kusząco. Dlatego też nikogo raczej nie zdziwiły plotki na temat niespełnienia wewnętrznych oczekiwań jeśli chodzi o popularność pakietu „Basic with Ads”. Po debiucie tych doniesień doczekaliśmy się zauważalnego spadku wartości akcji spółki. Jak się jednak okazuje, Netflix niekoniecznie zgadza się z krytyką i jest zdania, iż reklamy radzą sobie całkiem nieźle.



Podczas targów CES przeprowadzono wywiad z Jeremi Gorman, osobą odpowiedzialną w Netflix za reklamę na arenie międzynarodowej. Stwierdziła ona, iż debiut nowego pakietu na wybranych rynkach spotkał się z zadowalającym przyjęciem i wielce prawdopodobne, że już wkrótce doczekamy się informacji o obecności reklam w kolejnych krajach. To zapewne nie spodoba się konsumentom.

netflix reklamy ok 1Źródło: Netflix

Przedstawicielka firmy odniosła się również do zarzutów jeśli chodzi o stawki reklamowe – te mają być w przyszłości dostosowywane do realiów rynkowych i oczekiwań reklamodawców. No i oczywiście tematem kontrowersyjnym pozostaje niemożność oglądania wszystkich filmów i seriali – tańszy plan umożliwia odtworzenie około 85 procent standardowej oferty.

Dowiedzieliśmy się, że każdego dnia postępy w rozmowach znajdują się na coraz dalszym etapie. Licencyjne sprawy dosyć się bowiem komplikują w momencie umieszczenia spotów. Wkrótce jednak wszystkie treści mają pojawić się dla osób płacących nieco mniej. Najważniejszą kwestią pozostaje jednak wypromowanie nowego pakietu.

Netflix bowiem zdecydował się na ugryzienie tematu reklamowego od nieco innej strony. Mowa tu chociażby o ukazywaniu się konkretnych spotów w określonym momencie filmu czy współpracy obejmującej wyłącznie jeden serial. Dzięki temu reklamodawcy mogą działać o wiele dynamiczniej i swobodniej, co ma kusić ich do wydania jeszcze większej ilości pieniędzy.


Planujecie skorzystać z pakietu zawierającego reklamy jeśli ten pojawi się w Polsce?

Źródło: TechCrunch

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.