Coraz więcej linii lotniczych wprowadza zakaz przewozu robotów humanoidalnych. Wszystko przez obawy dotyczące kwestii bezpieczeństwa.
Roboty humanoidalne w samolocie? Powoli staje się to niemożliwe
Polacy coraz więcej słyszą o humanoidalnych robotach za sprawą Edwarda Warchockiego, sprzętu marki Unitree podbijającego rodzimy internet. Nadal jednak jest to segment niezwykle niszowy oraz eksperymentalny, zaledwie garstka osób posiada tego rodzaju urządzenie w swoim domu. Chodzi oczywiście o niezwykle wysoką cenę i wciąż wiele niedociągnięć technologicznych.
Wzrostu popularności robotów zaczynają obawiać się linie lotnicze, które zaczynają wprowadzać stosowne zakazy. Wszystko zaczęło się od przelotu samolotem linii Southwest Airlines, gdzie jeden z pasażerów zabrał na pokład robota jako swojego towarzysza. Niedługo później zaktualizowano przepisy uniemożliwiające takich czynów, ponieważ pojawiły się obawy o m.in. wybuch baterii.

Podobny krok wykonało United Airlines, które zakazało zarówno robotów humanoidalnych, jak i takich przypominających zwierzęta domowe. Proaktywny regulamin ma sprawić, by nie doszło do tego pierwszego niebezpiecznego incydentu, gdzie ucierpieć mogliby także pasażerowie. Identycznie wręcz postąpiło także Delta Airlines, tutaj roboty nie mają też wstępu do przestrzeni z bagażem rejestrowanym.
Wciąż oczywiście są linie lotnicze, gdzie do przewozu humanoidalnego robota nikt się nie przyczepi. Obstawiam jednak, że zasady będą regularnie zmieniane tak, by dostosować się do rozwijanej technologii.
Źródło tekstu: CBS News / Zdjęcie otwierające: zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (Gemini)