Przez lata to Amerykanie mogli liczyć na najciekawsze funkcje od Apple. To właśnie w Stanach Zjednoczonych debiutowały nowe usługi i funkcje systemowe, które do Europy trafiały z opóźnieniem lub nie pojawiały się wcale. Dziś sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej.
W 2026 roku to użytkownicy iPhone’ów w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej otrzymali kilka przywilejów, o których posiadacze smartfonów Apple w USA mogą jedynie pomarzyć.
Skazani na AppStore
Największa rewolucja przyszła wraz z wejściem w życie unijnych regulacji Digital Markets Act (DMA). Nowe przepisy zmusiły Apple do częściowego otwarcia swojego zamkniętego ekosystemu na terenie Unii Europejskiej.
Dzięki temu użytkownicy iPhone’ów w Polsce mogą instalować aplikacje nie tylko z oficjalnego App Store. Pojawiła się możliwość korzystania z alternatywnych sklepów z aplikacjami, takich jak AltStore PAL, a także pobierania programów bezpośrednio ze stron internetowych deweloperów. Mamy dostęp do aplikacji, które nie miały szans na publikację w App Store. Mowa między innymi o emulatorach konsol, zaawansowanych narzędziach systemowych, menedżerach plików czy specjalistycznym oprogramowaniu biznesowym. Tymczasem w USA użytkownicy nadal są skazani wyłącznie na oficjalny sklep Apple.

Więcej kontroli nad własnym telefonem
Zmiany wprowadzone przez Unię Europejską nie kończą się na sklepach z aplikacjami. Apple musiał również zwiększyć możliwości personalizacji systemu i dać użytkownikom większą kontrolę nad urządzeniem. Dzięki temu mamy możliwość usuwania większej liczby fabrycznie zainstalowanych aplikacji. Część programów, które w amerykańskich wersjach iOS pozostają obowiązkowym elementem systemu, u nas można po prostu odinstalować.
Większą swobodę zyskali również użytkownicy chcący korzystać z innych usług niż te oferowane przez Apple. Dotyczy to między innymi wyboru domyślnej przeglądarki internetowej czy klienta poczty elektronicznej. Choć podobne opcje istnieją także w USA, to właśnie europejskie regulacje wymusiły ich dalsze rozwijanie.
Nie musisz mieć Apple Watcha i AirPodsów
Aktualizacja iOS 26.5 wprowadziła również funkcje dostępne wyłącznie w krajach Unii Europejskiej, które otwierają ekosystem Apple na akcesoria innych producentów.
Dzięki zmianom smartwatche firm takich jak Garmin, Huawei czy Amazfit mogą otrzymywać z iPhone’a interaktywne powiadomienia. Użytkownik może nie tylko odczytywać wiadomości na ekranie zegarka, ale również na nie reagować bez sięgania po telefon. Dodatkowo urządzenia innych marek mogą obsługiwać funkcję Aktywności na żywo (Live Activities), wyświetlając na zegarku aktualizowane w czasie rzeczywistym informacje (np. o wyniku meczu, statusie dostawy jedzenia, czy przyjeździe taksówki). Wcześniej takie funkcjonalności oferował tylko Apple Watch.
Zyskali także producenci (i użytkownicy) słuchawek bezprzewodowych. iOS 26.5 pozwala na szybkie parowanie zbliżeniowe innych słuchawek niż tylko AirPodsów.

Fizyczna karta SIM
Jest jeszcze jedna przewaga, która może wydawać się drobiazgiem, ale dla wielu osób pozostaje niezwykle praktyczna. Chodzi o fizyczną kartę SIM. Od premiery iPhone’a 14 wszystkie modele sprzedawane w Stanach Zjednoczonych korzystają wyłącznie z technologii eSIM. Apple całkowicie zrezygnowało tam z tacki na tradycyjną kartę SIM. W Europie sytuacja wygląda inaczej. Użytkownicy nadal mogą korzystać zarówno z eSIM, jak i klasycznej karty nano-SIM. To wygodne rozwiązanie dla osób często zmieniających karty pomiędzy telefonami.
USB-C
Wprowadzenie USB-C do iPhone’ów w 2023 roku również było bezpośrednią konsekwencją unijnej dyrektywy o wspólnej ładowarce. Przepisy wymagały, aby nowe smartfony sprzedawane na terenie UE korzystały z portu USB-C, co zmusiło Apple do porzucenia autorskiego złącza Lightning. Firma mogła teoretycznie przygotowywać osobne wersje urządzeń dla Europy i reszty świata, jednak zdecydowała się na globalne ujednolicenie konstrukcji.
Nie taka Unia straszna
Jeszcze kilka lat temu przewaga USA była wyraźna. Dziś różnice wyglądają zupełnie inaczej. Choć część usług nadal pozostaje dostępna wyłącznie za oceanem, to pod względem swobody korzystania z iPhone’a Europa wysunęła się na prowadzenie. Możliwość instalowania aplikacji spoza App Store, większa personalizacja systemu i swoboda wyboru akcesoriów sprawiają, że to właśnie użytkownicy z Polski i innych krajów UE mają obecnie więcej możliwości.