Nie rób tego w Biedronce na kasie samoobsługowej. Możesz mieć poważne kłopoty

Piotr MalinowskiSkomentuj
Nie rób tego w Biedronce na kasie samoobsługowej. Możesz mieć poważne kłopoty

Korzystanie z kas samoobsługowych to jednocześnie przyjemne i stresujące doświadczenie. Wciąż powszechne są problemy z nieprawidłowym ważeniem czy rozpoznawaniem produktów. Czekanie na pracownika sklepu może trwać wtedy wieki, choć niekiedy wina leży po stronie użytkownika. Biedronka potrafi zablokować kasę, gdy popełnisz kilka podstawowych błędów.



Prawidłowe korzystanie z kas samoobsługowych wymaga wprawy i zdrowego rozsądku

Przypadków nadużywania nieidealnych kas samoobsługowych było mnóstwo. Nic zatem dziwnego, że maszyny posiadają teraz szereg czujników weryfikujących to, co kładziemy na wagę. Dzięki temu ograniczane jest ryzyko kradzieży i wynoszenia drogich warzyw nabitych jako najzwyklejsze ziemniaki. System może się jednak zablokować w momencie, gdy nie mamy złych intencji.

Niezwykle powszechnym błędem jest… próba zważenia towarów w nieprzezroczystych opakowaniach. Czujniki optyczne dostają wtedy szału i najczęściej blokują kasę i zmuszają do czekania na asystenta. To bardzo istotna informacja dla osób, które często pakują owoce i warzywa w torby wielorazowego użytku. Niestety – najlepiej wyjąć produkty przed położeniem, by nie tracić cennego czasu.



Kasa musi po prostu mieć wgląd w strukturę przedmiotu i będzie alarmować sklep za każdym razem, gdy zablokujemy widoczność. Problematyczne robi się to w momencie, gdy chcemy kupić kilka kilogramów ziemniaków, wtedy trzeba sobie radzić lub właśnie cierpliwie poczekać na pracownika.

Kto wie, być może ten problem zostanie w przyszłości jakoś rozwiązany? Zwraca się przy okazji uwagę również na inny problem. Wchodzenie z torbami pochodzącymi z innych sklepów może zaalarmować pracowników. Dlatego też warto zabierać ze sobą paragon z poprzedniej placówki.

Źródło tekstu: Interia, opracowanie własne / Zdjęcie otwierające: Biedronka


reklama


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.