Przybysze spoza Układu Słonecznego mogą krążyć w naszej okolicy

Aleksander PiskorzSkomentuj
Przybysze spoza Układu Słonecznego mogą krążyć w naszej okolicy
{reklama-artykul}
W 2019 roku mieliśmy do czynienia z jednym z najciekawszych odkryć astronomicznych ostatnich lat. Naukowcy znaleźli w Układzie Słonecznym kometę międzygwiezdną, która przyleciała z ogromnej odległości. Okazuje się, że kometa Borisov może nie być jedyną, która zawitała do naszego Układu Słonecznego.



Nowe badanie opublikowane w Center of Astrophysics Harvard & Smithsonian Harvard & Smithsonian zdradza, że takich obiektów jak Borisov może być znacznie więcej. 

Komety międzygwiezdne i ich podróże



Wspomniane badanie, które zostało opublikowane w Center of Astrophysics Harvard & Smithsonian skupiło się na obliczeniach w Obłoku Oorta. Sam Obłok składa się głównie z “gruzu” i leży na najdalszym krańcu Układu Słonecznego. Badacze biorący udział w projekcie uważają, iż wewnątrz Obłoku Oorta znajduje się duża liczba obiektów międzygwiezdnych.

Kometa Borisov była bardzo ważna z punktu widzenia naukowców. Badacz Amir Siraj przekazał, iż zanim znaleźliśmy Borisova, naukowcy nie mieli pojęcia, ile swoistych “intruzów” może znajdować się w naszym Układzie Słonecznym. Badania wskazują jasno: przybysze z innych części wszechświata są wśród nas.

Wyliczenia naukowców pokazują, że w Obłoku Oorta znajduje się znacznie więcej obiektów międzygwiezdnych niż materii z Układu Słonecznego. Tu powstaje jednak pytanie.

borisov2
Kometa Borisov / fot. NASA

Dlaczego nie byliśmy w stanie ich do tej pory znaleźć?


polecane wideo - obserwuj nas na YouTube



Badacze odpowiadają, że nie mamy na razie technologii ani rozwiązań, które mogłyby pozwolić nam nie tylko je widzieć, ale również sprawnie identyfikować.

Obłok Oorta znajduje się w ogromnej odległości od Słońca, a same obiekty w Obłoku nie wytwarzają własnego światła. To rodzi kolejne problemy natury czysto obserwacyjnej. Niewykluczone jednak, że w najbliższych latach naukowcy znajdą sposób na to, jak dokładnie policzyć oraz identyfikować przybyszów z przestrzeni międzygwiezdnej.

Trzeba przyznać, że świadomość istnienia takiej materii w naszym sąsiedztwie jest ekscytująca.

Źródło: Center for Astrophysics / fot. Guillermo Ferla – Unsplash

Aleksander PiskorzDziennikarz technologiczny - od niemal dekady publikujący w największych polskich mediach traktujących o nowych technologiach. Autor newslettera tech-pigułka. Obecnie zajmuje się wszystkim co związane z szeroko pojętym contentem i content marketingiem Jako konsultant pomaga również budować marki osobiste i cyfrowe produkty w branży technologicznej. Entuzjasta sztucznej inteligencji. W trybie offline fan roweru szosowego, kawy specialty i dobrej czekolady.