Kolizja uchwycona na wideo
15 października wspomniani japońscy obserwatorzy nieba zauważyli na powierzchni atmosfery Jowisza jasny rozbłysk. Dokładniej mówiąc, ten był widoczny w obrębie północnej półkuli gazowego olbrzyma, przez dosłownie kilka sekund. To niemal pewne, że był on rezultatem uderzenia w planetę asteroidy. Jak dużej? Zapewne dość sporej, biorąc pod uwagę rozmiar samego rozbłysku, choć w tej kwestii na razie nie są znane żadne szczegóły.
„Rozbłysk sprawiał wrażenie, jakby był widoczny bardzo długo.”, powiedział w rozmowie ze Space.com użytkownik Twittera @yotsuyubi21, który sfotografował omawiane wydarzenie z pomocą teleskopu Celestron C6.
To, że 15 października na powierzchni atmosfery Jowisza miał miejsce jasny rozbłysk, potwierdził zespół astronomów, któremu przewodził Ko Arimatsu – astronom z Uniwersytetu Kioto w Japonii. Arimatsu bierze udział w przeglądzie nieba o nazwie OASES (ang. Organized Autotelescopes for Serendipitous Event Survey). Jak poinformowali japońscy badacze, zdarzenie, czyli rozbłysk, było widoczne zarówno w zakresie światła widzialnego, jak i podczerwonego.
W tej chwili naukowcy nie mają pewności, czy po uderzeniu w Jowisza asteroidy, które miało miejsce 15 października, pozostało pole odłamków skalnych, które mogliby monitorować. W przypadku kolizji z września takiego pola nie dostrzeżono.
Mimo wszystko wyjątkowy widok
W przeciwieństwie do Ziemi Jowisz jest regularnie ostrzeliwany przez asteroidy. Ma to związek z jego przyciąganiem grawitacyjnym, a to z kolei z jego gigantyczną masą. Ba, Jowisz wręcz chroni Ziemię i inne wewnętrzne planety Układu Słonecznego przed podobnymi ciałami. Gdyby nie on, życie prawdopodobnie miałoby dużo gorsze warunki do rozwoju. Mimo to, rzadko zdarza się, by ktoś wydarzenia tego typu rejestrował na filmach czy zdjęciach. Dlatego tak ekscytujący jest fakt, że udało się to we wrześniu i teraz.
W sumie, licząc od 1994 roku, dopiero 11 razy udało się zaobserwować uderzenie asteroidy lub komety w Jowisza. Z jakiego powodu tylko tyle? To proste. Efekty takich kolizji są widoczne bardzo krótko. Na dodatek, połowa tych wydarzeń zachodzi po stronie planety odwróconej od Ziemi. Niemniej jednak, zaczynamy dostrzegać je coraz częściej. Kto wie, może dzięki temu jeszcze lepiej poznamy wpływ Jowisza na planetoidy i nauczymy się przewidywać, jakie są szanse na istnienie życia w układach planetarnych, które posiadają lub nie posiadają gazowych gigantów podobnych do Jowisza.
Źródło: Sky&Telescope, fot. tyt. NASA/JPL-Caltech/SwRI/MSSS/Kevin M. Gill