NASA udostępniła spektakularne zdjęcie, które wykonano aparatem Nikon Z9 podczas ostatniej misji Artemis II. Grafika przedstawia unikalną perspektywę Słońca zaćmionego przez Księżyc widoczną z wnętrza pojazdu kosmicznego.
Takich zdjęć nie robi się codziennie, nawet jeśli ten aparat masz na swojej półce
Trudno przejść obojętnie obok widocznego poniżej zdjęcia. Wykonano je w kwietniu przy użyciu bezlusterkowca Nikon Z9 obiektywem 35mm f/2D przy użyciu przysłony f/2, czasie ekspozycji 2 s, po wybraniu ISO 1600. Nie udałoby się to też bez unikatowego punktu widzenia załogi, gdyż była ona przez niemal godzinę świadkiem Słońca schowanego za Księżycem. Wszystko to z ekstremalnie bliskiej odległości, więc Księżyc wydawał się znacznie większy niż Słońce.
Ciekawostka: astronauci na tym samym ujęciu zmieścili Saturna i Marsa, planety widoczne są na prawo od Księżyca. Kilka słów należy się też naukowcom z Uniwersytetu Miejskiego w Tokio, gdyż mają oni potężny wkład w rozwój kosmicznej fotografii.

Badacze zdołali przeanalizować zdjęcia korony słonecznej wykonań przez astronautów aparatem Nikon Z9 podczas misji Artemis II. Okazuje się, że wysoka rozdzielczość, szeroki zakres dynamiki i niski poziom szumów aparatu umożliwiły uchwycenie… nawet najsłabszego światła wokół Słońca. To dobry punkt wyjścia do rozwoju odkryć naukowych i dalszej eksploracji kosmosu.
Upewniono się dzięki temu, że obserwacje przy okazji załogowych misji księżycowych mogą dostarczyć cennych informacji na temat struktury wewnętrznej chmury zodiakalnej. Naukowcy nie ukrywają swojego początkowego sceptycyzmu do analizy obrazu JPEG, jednak jakość okazała się porównywalna z danymi wykorzystywanymi w profesjonalnych obserwacjach astronomicznych.
Wygląda więc na to, że konsumenckie aparaty doskonale sprawdzają się w eksploracji kosmosu.
Źródło tekstu: Nikon, NASA / Zdjęcie otwierające: Nikon, unsplash.com (@nasa)