Zmiany w przepisach dotyczących przeglądów. Diagnosta sprawdzi, czy wyłączyłeś start-stop

Bartłomiej LisSkomentuj
Zmiany w przepisach dotyczących przeglądów. Diagnosta sprawdzi, czy wyłączyłeś start-stop

Unia Europejska i polski rząd szykują największą od lat reformę badań technicznych pojazdów. Nadchodzące przepisy oznaczają nie tylko wyższe ceny przeglądów, ale też znacznie bardziej szczegółową kontrolę elektroniki, emisji spalin oraz systemów bezpieczeństwa. Kierowcy, którzy spóźniają się z badaniem technicznym, będą surowiej karani.



Nowe regulacje mają całkowicie zmienić sposób działania stacji kontroli pojazdów. Diagnosta nie ograniczy się już wyłącznie do sprawdzenia hamulców czy świateł. Samochód zostanie podłączony do komputera, a część danych automatycznie trafi do państwowych baz bez możliwości ingerencji.

Koniec kombinowania przy systemach auta

Jedną z najgłośniejszych zmian będzie obowiązkowa kontrola systemów wspomagania kierowcy oraz ekologicznych rozwiązań montowanych w nowych autach. Diagnosta ma sprawdzać nie tylko ich działanie, ale również to, czy właściciel nie wyłączył ich na stałe. Na celowniku znajdzie się między innymi system start-stop, asystent pasa ruchu czy automatyczne hamowanie awaryjne. Unijni urzędnicy zwracają uwagę, że wielu kierowców korzysta z internetowych poradników pokazujących, jak dezaktywować te funkcje. Po zmianach takie praktyki mogą zakończyć się negatywnym wynikiem badania technicznego.



Kontrolowane mają być również poduszki powietrzne oraz układy stosowane w samochodach elektrycznych i hybrydowych. Mowa między innymi o stanie baterii i instalacji wysokiego napięcia.

Samochód wyśle dane do CEPiK

Nowe przepisy przewidują obowiązkowe wykorzystanie systemu OBFCM, czyli modułu monitorującego rzeczywiste zużycie paliwa i emisję CO2. Dotyczy to aut zarejestrowanych od 2021 roku, które spełniają normy Euro 5 i Euro 6. Podczas badania diagnosta podłączy urządzenie do złącza OBD, a system automatycznie pobierze dane dotyczące spalania lub zużycia energii. Informacje zostaną powiązane z numerem VIN pojazdu i przesłane bezpośrednio do CEPiK.

To oznacza koniec ręcznego wpisywania danych przez diagnostów. Ministerstwo Infrastruktury chce w ten sposób ograniczyć możliwość manipulacji wynikami i uszczelnić system badań technicznych. System przechowa dane nawet przez 20 lat.

Zdjęcia auta i nowe kontrole

Reforma obejmie także obowiązkową dokumentację fotograficzną. Każdy pojazd podczas przeglądu zostanie sfotografowany z kilku stron. Diagnosta wykona zdjęcia przodu, tyłu, obu boków oraz aktualnego przebiegu. Nowe przepisy mają utrudnić fikcyjne badania wykonywane bez faktycznej obecności pojazdu na stacji. Dane mają trafiać do krajowych rejestrów, co pomoże walczyć z procederem cofania liczników.

Policja również otrzyma nowe narzędzia. Funkcjonariusze będą mogli kontrolować poziom hałasu oraz emisję spalin podczas rutynowych kontroli drogowych. Zbyt głośne lub nadmiernie dymiące pojazdy zostaną skierowane na dodatkowe badania techniczne.


polecane wideo - obserwuj nas na YouTube



Kierowcy zapłacą więcej

Ministerstwo Infrastruktury planuje powiązać ceny badań technicznych ze średnim wynagrodzeniem. Oznacza to automatyczne podwyżki praktycznie każdego roku. Jeszcze większe emocje budzi nowy taryfikator dla spóźnialskich. Kierowca, który przekroczy termin badania o ponad tydzień, zapłaci nawet dwa razy więcej niż obecnie. Przy opóźnieniu przekraczającym trzy miesiące koszt badania może zbliżyć się do 600 zł.

Pojawi się jednak również pewne ułatwienie. Badanie techniczne będzie można wykonać do 30 dni przed terminem bez utraty ważności obecnego przeglądu. To rozwiązanie ma zachęcić kierowców do wcześniejszego odwiedzania stacji kontroli pojazdów.

Projekty krajowych zmian mają być gotowe do końca 2026 roku, więc nowe zasady najwcześniej zaczną obowiązywać w 2027 roku.

Źródło: auto.dziennik.pl

Bartlomiej LisNa co dzień administrator systemów, z pasją zgłębiający świat nowych technologii. Po godzinach zajmuje się grafiką cyfrową, ale także bardziej tradycyjną sztuką: malarstwem, fotografią analogową.