Znów będziesz musiał to wozić w samochodzie. Inaczej mandat do 3 tysięcy złotych

Robert LewandowskiSkomentuj
Znów będziesz musiał to wozić w samochodzie. Inaczej mandat do 3 tysięcy złotych

Ministerstwo Infrastruktury przygotowuje nowelizację przepisów, która obejmie niemal każdego polskiego kierowcę. Lista obowiązkowego wyposażenia samochodów osobowych już wkrótce się wydłuży, a za zignorowanie nowych zasad grożą surowe konsekwencje finansowe. Sprawdź, co dokładnie zamierza zmienić resort i czy musisz już teraz biec do apteki.



Koniec z dobrowolnością. Apteczka w każdej osobówce

Zgodnie z najnowszym projektem nowelizacji rozporządzenia w sprawie warunków technicznych pojazdów, apteczka doraźnej pomocy ponownie ma stać się obowiązkowym elementem wyposażenia samochodów osobowych. Zmiana dotyczy pojazdów o kategorii homologacyjnej M1, czyli tych, które w dowodzie rejestracyjnym widnieją po prostu jako samochód osobowy.

Do tej pory posiadanie apteczki było wymagane prawem wyłącznie w określonych typach pojazdów, jak taksówki, autobusy, „elki” do nauki jazdy czy auta ciężarowe przystosowane do przewozu osób. W przypadku standardowych osobówek kierowcy wozili środki medyczne z własnej woli. Jak przekonuje Ministerstwo Infrastruktury, odgórny wymóg to krok w stronę bezpieczeństwa. Uregulowanie tej kwestii ma zagwarantować szeroki dostęp do materiałów medycznych w każdej sytuacji. To może okazać się kluczowe nie tylko podczas wypadków komunikacyjnych, ale również w zdarzeniach losowych niezwiązanych z ruchem drogowym.



Od kiedy obowiązkowa apteczka w samochodzie?

Zgodnie z harmonogramem, rozporządzenie ma zostać wydane najpóźniej do końca czerwca 2026 roku. Wydanie dokumentu nie oznacza jednak z dnia na dzień obowiązku posiadania apteczki podczas kontroli drogowej.

Resort infrastruktury zapowiada okres przejściowy. Jak poinformowała rzeczniczka MI, Anna Szumańska, wymóg wyposażania aut w apteczki zostanie rozłożony w czasie. Ten zabieg ma celowo uchronić rynek przed chwilowym szokiem i sztucznym windowaniem cen w wyniku nagłego skoku popytu. Na obecnym etapie – trwających uzgodnień wewnątrzresortowych – nie podano jeszcze konkretnej daty bezwzględnego egzekwowania wymogu. Nie opublikowano również szczegółowej specyfikacji dotyczącej tego, co dokładnie będzie musiało znaleźć się wewnątrz obowiązkowej apteczki.

Kary uderzą po kieszeni. Co grozi zapominalskim?

Dla kierowców najistotniejszą kwestią pozostają potencjalne sankcje. Gdy apteczka zostanie oficjalnie wpisana na listę wymaganego wyposażenia auta, jazda bez niej będzie traktowana jako wykroczenie z art. 97 Kodeksu wykroczeń, mówiącego o naruszeniu przepisów o bezpieczeństwie lub porządku w ruchu drogowym.

Górne widełki kary potrafią zmrozić krew w żyłach. Maksymalna grzywna w takim przypadku wynosi do 3 tysięcy złotych. Eksperci jednak uspokajają. W praktyce kierowcy najprawdopodobniej nie muszą obawiać się maksymalnego wymiaru kary za brak plastrów czy bandaży. Analogicznie do obecnych mandatów za brak gaśnicy czy trójkąta ostrzegawczego, policjanci podczas rutynowych kontroli najczęściej nakładają grzywny rzędu 50–100 zł. Ostateczna wysokość mandatów i rygoryzm ich egzekwowania ukształtują się w praktyce policyjnej po całkowitym wejściu przepisów w życie.

Źródło tekstu: PAP, Ministerstwo Infrastruktury


polecane wideo - obserwuj nas na YouTube



Robert LewandowskiLubię wiedzieć, jak działa świat, ten duży i ten tuż za rogiem. Fascynują mnie ludzie, społeczeństwo, nowe technologie i polityka, a najbardziej to, jak wszystko się ze sobą łączy i wpływa na nasze codzienne życie.