Volvo i NVIDIA rozwijają autonomiczną jazdę. Samochód z AI odnajdzie się także w miejskiej dżungli?

Marek LubasSkomentuj
Volvo i NVIDIA rozwijają autonomiczną jazdę. Samochód z AI odnajdzie się także w miejskiej dżungli?

Volvo Cars rozszerza współpracę z NVIDIA. Partnerstwo ma umożliwić zdecydowanie szybszy rozwój systemów autonomicznej jazdy samochodów nowej generacji. Celem jest obsługa całej podróży, od uruchomienia pojazdu, przez poruszanie się po zatłoczonych ulicach miast, autostradach, aż po manewrowanie na parkingu. Technologia ma zadebiutować w jednym z przyszłych modeli Volvo.



Trzy składowe od NVIDII: Hyperion, Halos OS i Alpamayo Stack

Podstawą rozwiązania będzie połączenie trzech technologii od NVIDII. Pierwszą z nich jest Hyperion, czyli architektura czujników i systemów obliczeniowych. Jej zadaniem jest stworzenie bazy sprzętowej i systemowej dla zautomatyzowanej jazdy.

Kolejna technologia to NVIDIA Halos OS, będąca środowiskiem systemowym z mechanizmami bezpieczeństwa. Halos OS ma na celu pomagać w kontrolowaniu działania oprogramowania oraz ograniczać ryzyko związane z wykorzystaniem AI w zadaniach odpowiedzialnych za prowadzenie samochodu.



Trzecim elementem jest Alpamayo Stack; oprogramowanie do autonomicznej jazdy, wykorzystujące modele AI. Odpowiedzialne między innymi za analizę skomplikowanych sytuacji drogowych i wyznaczanie trasy.

Opieranie się wyłącznie na samej mocy obliczeniowej w tym przypadku nie będzie wystarczające. Równie ważna jest integracja poszczególnych elementów oraz zachowanie pojazdu w złożonych okolicznościach drogowych. Dlatego też do powyższych rozwiązań Volvo zamierza dołożyć własne systemy bezpieczeństwa oraz długoletnie doświadczenie w projektowaniu samochodów.

Czy auta od Volvo nie będą już potrzebowały kierowcy?

Ambicją obydwu partnerów jest rozwój systemów, które poradzą sobie nie tylko na autostradach, ale również w zatłoczonym ruchu miejskim czy podczas parkowania. Volvo zapowiada stopniowe wdrażanie funkcji określanych jako eyes-off oraz mind-off, które mają ograniczać konieczność obserwowania drogi, a co za tym idzie w przyszłości stałego skupiania uwagi na prowadzeniu pojazdu.

Nie oznacza to, że samochody przyszłości ze znaczkiem Volvo, od razu będą mogły poruszać się bez nadzoru kierowcy. Obecnie nie wiadomo, w jakich sytuacjach auto przejmie prowadzenie, ani jak dużą kontrolę nad nim będzie musiał sprawować kierowca. Producenci nie podali też konkretnego modelu ani terminu wprowadzenia omawianych rozwiązań.

Bez oprogramowania (NVIDII) ani rusz

Współpraca między Volvo i NVIDIA wpisuje się w rozwój pojazdów definiowanych programowo (software-defined vehicles), w których coraz więcej funkcji niewątpliwie zależy od oprogramowania i platform obliczeniowych. Dla szwedzkiego producenta oznacza to wykorzystanie rozwiązań NVIDII w kolejnej generacji samochodów elektrycznych.

Póki co producenci przedstawili ogólny kierunek rozwoju i zestaw technologii, które mają umożliwić autonomiczną jazdę. Jednak nie poznaliśmy kompletnej specyfikacji gotowego systemu. O jego możliwościach przesądzą dopiero realne wdrożenia i skuteczność działania w rzeczywistym ruchu drogowym. To najprawdopodobniej zostanie zrealizowane nie wcześniej niż pod koniec obecnej dekady.

Źródło: Volvo, NVIDIA, informacja prasowa

Marek LubasSport, kosmos, podróże, retro.