Elon Musk najwidoczniej stwierdził, że Europa zasługuje na autonomiczne pojazdy. Tesla pozwoli włączyć tryb Full Self-Driving mieszkańcom kolejnego kraju, choć nie będzie on działał idealnie. Obecność specyficznego nadzoru jest bowiem wymagana przez lokalne regulacje. Jak to działa?
Tesla zaczyna czuć się coraz śmielej na terenie naszego kontynentu
Trudno jeszcze wyobrazić sobie, by po naszych ulicach jeździły autonomiczne pojazdy. Ogranicza nas brak jednoznacznych regulacji prawnych oraz odpowiedniej infrastruktury. Dlatego też Tesla najpierw testuje podobne rozwiązania u naszych sąsiadów. Litwa to drugi europejski kraj, gdzie specjalny tryb zaczyna być dostępny dla właścicieli wybranych pojazdów.
Zaczęło się od Holandii, gdzie amerykańska firma otrzymała zgodę zaledwie miesiąc temu. Elon Musk nie czekał długo z dalszą ekspansją, zwłaszcza że teraz dodatkowe środki szczególnie się przydadzą. Trzeba bowiem wspomnieć, że Full Self-Driving występuje w formie subskrypcji (około 99 dolarów miesięcznie).
Dotychczas na taką przyjemność zdecydowało się nieco ponad milion fanów marki Tesla, ambitny plan zakłada 10 milionów subskrybentów do 2035 roku, lecz prognozy te wydają się zbyt optymistyczne. Warto też wspomnieć, iż Europejczycy mogą korzystać wyłącznie z trybu FSD (Supervised), który ma kilka istotnych ograniczeń.
Pojazd jest w stanie sam utrzymywać pas ruchu, dostosowywać prędkość do sytuacji na drodze, zmieniać pas, wyprzedzać inne pojazdy, reagować na sygnalizację świetlną, poruszać się po rondach i skrzyżowaniach, parkować czy wyjeżdżać z miejsca parkingowego. Wbudowane kamery jednak cały czas monitorują uwagę kierowcy i wykrywają, czy aby na pewno nie używa telefonu. Musi on być w każdym momencie gotowy do przejęcia sterów i zareagowania.
Być może kiedyś sytuacja ulegnie zmianie, lecz europejscy regulatorzy wolą nie ryzykować. Technologia nie należy jeszcze do perfekcyjnych i ryzyko nieprawidłowego zachowania pojazdu jest zbyt wysokie. Obecnie nie wiadomo, kiedy Tesla zdecyduje się na wprowadzenie trybu FSD do kolejnych państw.
Kto wie, może następna będzie Polska?
Źródło tekstu: TechCrunch / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@davidvondiemar)