Nowy SUV Jaecoo 5 Hybrid debiutuje w Polsce. Taniej chyba się już nie da

Robert LewandowskiSkomentuj
Nowy SUV Jaecoo 5 Hybrid debiutuje w Polsce. Taniej chyba się już nie da

224 konie mechaniczne, zaawansowany układ pełnej hybrydy zużywający średnio 5,3 litra na setkę i wyposażenie, za które u konkurencji trzeba dopłacić kilkanaście tysięcy złotych. Wszystko to wycenione poniżej progu 120 tysięcy. Chiński koncern Chery modelem Jaecoo 5 Hybrid po raz kolejny przesuwa dolną granicę cenową na polskim rynku. W rezultacie stawia tradycyjnych producentów pod ścianą.



Chińska ofensywa cenowa wchodzi w nowy etap

Chińscy producenci przestali atakować Europę wyłącznie budżetowymi autami spalinowymi. Jaecoo 5 Hybrid, który na początku lipca zadebiutuje w polskich salonach, uderza bezpośrednio w segment klasycznych hybryd. Jako najmocniejsza odmiana tego modelu oferuje łączną moc systemową wynoszącą 224 KM oraz maksymalny moment obrotowy na poziomie 295 Nm. Takie parametry pozwalają na osiągnięcie pierwszej setki w zaledwie 7,9 sekundy. To w klasie kompaktowych crossoverów jest wynikiem dającym dużą dynamikę.

Za te osiągi odpowiada zmodyfikowany układ Super Hybrid System, który zaadaptowano z modeli z napędem typu plug-in. Został on dostosowany do specyfiki hybrydy samoładującej. Konstrukcja ta opiera się na podziale ról pomiędzy trzema jednostkami napędowymi. Sercem układu jest turbodoładowany silnik benzynowy 1,5 T-GDi generujący 143 KM i 215 Nm momentu obrotowego. Współpracuje on bezpośrednio z dedykowaną przekładnią hybrydową 1DHT. Wewnątrz tej przekładni inżynierowie zintegrowali dwa silniki elektryczne: główną jednostkę trakcyjną o mocy 204 KM oraz dodatkowy silnik elektryczny rozwijający 136 KM. Całość zasila wysokonapięciowa bateria o pojemności 1,83 kWh.



Zależnie od warunków drogowych układ automatycznie żongluje trzema trybami pracy: elektrycznym, hybrydowym szeregowym oraz hybrydowym równoległym. W trybie szeregowym jednostka spalinowa działa wyłącznie jako generator prądu. Natomiast pełna moc systemowa 224 KM jest realizowana w trybie równoległym. Wtedy moment obrotowy ze wszystkich źródeł trafia na koła jednocześnie, zapewniając szybką reakcję na pedał przyspieszenia.

W praktyce przekłada się to bezpośrednio na koszty eksploatacji, ponieważ w cyklu mieszanym ten kompaktowy SUV o długości 4380 mm i rozstawie osi wynoszącym 2620 mm ma zadowolić się średnio 5,3 litra benzyny na 100 kilometrów. Jednocześnie łączy przestronność z ekonomią miejskiego hatchbacka.

Koniec z dopłatami za lakier, czyli prztyczek w nos dla konkurencji

Największe pole do dyskusji otwiera jednak polityka cenowa powiązana z pakietami wyposażenia. Wersja bazowa Comfort została wyceniona na 119 500 zł. I choć kwota ta w dzisiejszych czasach nie pozwala na zakup dobrze wyposażonego kompaktu u tradycyjnych producentów, tutaj na liście standardowej znajdziemy m.in. 18-calowe felgi aluminiowe. Ponadto centralny ekran o przekątnej 13,2 cala z bezprzewodową obsługą systemów Android Auto i Apple CarPlay, a także podgrzewaną kierownicę i fotele. Dość osobliwym elementem w tej klasie cenowej jest też system kamer 540 stopni. Oferuje on podgląd drogi pod samym pojazdem.

Chińczycy ewidentnie kpią sobie z europejskich standardów konfiguracji, w których dopłata za lakier metalizowany bywa traktowana jak obowiązkowy podatek. W Jaecoo 5 paleta pięciu metalizowanych lakierów oraz warianty dwukolorowe z dachem w odcieniu Carbon Black są wliczone w cenę wyjściową.

Z kolei droższa odmiana Premium za 136 500 zł dorzuca do tego zestawu wentylację przednich foteli z ekologicznej skóry. Oferuje też elektryczną klapę bagażnika, dodatkowe wyciszenie kabiny, system audio Sony oraz panoramiczny dach o powierzchni 1,45 m².

Pułapka niskiej ceny czy realna alternatywa?

Zaoferowanie mocnej, bogato wyposażonej hybrydy z kompletem asystentów jazdy za niespełna 120 tysięcy złotych to oczywisty ruch mający na celu agresywne przejmowanie udziałów w rynku. Tradycyjne marki, które w tym przedziale cenowym oferują klientom głównie trzycylindrowe silniki i plastikowe wykończenia, stają przed poważnym dylematem.

Ostatnie obawy przed nowym graczem na rynku ma zneutralizować długa gwarancja. To 7 lat lub 150 tysięcy kilometrów na auto. Ponadto 8 lat (lub 160 tysięcy kilometrów) na kluczowe komponenty układu hybrydowego z baterią na czele.

Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: Omoda, Jaecoo

Robert LewandowskiLubię wiedzieć, jak działa świat, ten duży i ten tuż za rogiem. Fascynują mnie ludzie, społeczeństwo, nowe technologie i polityka, a najbardziej to, jak wszystko się ze sobą łączy i wpływa na nasze codzienne życie.