Nikt nie chce eletrycznego Lanzadora. Lamborghini robi strategiczny odwrót

Paweł BliźniukSkomentuj
Nikt nie chce eletrycznego Lanzadora. Lamborghini robi strategiczny odwrót

Włoski producent supersamochodów rewiduje swoje ambitne plany dotyczące pełnej elektryfikacji. Choć model Lanzador zapowiadany był jako pierwszy w historii marki pojazd typu EV, kierownictwo Lamborghini podjęło decyzję o zmianie jednostki napędowej na hybrydową typu plug-in.



Co jest powodem tej zmiany strategii?

Przede wszystkim wyraźny opór ze strony dotychczasowych klientów, dla których brak ryku silnika spalinowego stanowi barierę nie do przejścia. To bezpośrednio łączy się z kalkulacjami ekonomicznymi – mówiąc wprost Lamborghini nie chce stracić pieniędzy.

Zaprezentowany w 2023 roku koncept Lanzador miał stać się kamieniem milowym w historii marki. Jako wysoko zawieszone coupe z napędem wyłącznie elektrycznym, samochód ten celował w rynkową niszę. Miał łączyć sportowe osiągi z większym prześwitem i nowoczesnym podejściem do ekologii.



Pierwotny harmonogram zakładał rynkowy debiut w 2029 roku, jednak najnowsze deklaracje władz firmy całkowicie zmieniają ten scenariusz. Decyzja o rezygnacji z wariantu elektrycznego zapadła wewnątrz struktur firmy już pod koniec ubiegłego roku. Jednak dopiero teraz została ona oficjalnie zakomunikowana opinii publicznej.

Dla jasności – Lanzador nie został jednak całkowicie skreślony z planów produkcyjnych. Model ten zadebiutuje w swojej pierwszej generacji jako hybryda typu plug-in (PHEV).

CEO Lamborghini wie czego oczekują fani

Stephan Winkelmann, w swoich publicznych wypowiedziach nie ukrywa, że zainteresowanie w pełni elektrycznymi modelami wśród stałych odbiorców marki jest obecnie „bliskie zeru”. Wskazuje on na istnienie specyficznej „krzywej akceptacji”. W przypadku luksusowych aut sportowych przebiega ona zupełnie inaczej niż w segmencie aut miejskich czy rodzinnych crossoverów. Trudno się nie zgodzić.

O ile w codziennym użytkowaniu napęd elektryczny jest ceniony za ciszę i płynność, o tyle w Lamborghini te cechy stają się wadami.

Nowa strategia Lamborghini zakłada, że do końca obecnej dekady cała gama modelowa zostanie zelektryfikowana, ale w oparciu o technologię hybrydową. Modele takie jak Revuelto czy Urus już teraz przecierają szlaki w tym zakresie.


Firma planuje utrzymywać silniki spalinowe w produkcji tak długo, jak pozwolą na to przepisy oraz dostępność paliw alternatywnych, widząc w nich esencję swojego dziedzictwa.

Mimo obecnego wycofania się z segmentu aut czysto elektrycznych, Lamborghini nie zamyka tych drzwi na zawsze. Gigant może powrócić do idei w pełni elektrycznego supersamochodu w dalszej przyszłości. Jednak nastąpi to dopiero w momencie, gdy technologia pozwoli na dostarczenie odpowiednich wrażeń sensorycznych. To jednak szybko nie nastąpi, o ile w ogóle do tego dojdzie.

Źródło: The Sunday Times, Engadget / Zdj. otwierające: Lamborghini

Paweł BliźniukLinuksiarz, który lubi grzebać w sprzęcie i pisać o szeroko pojętej technologii. Uwielbia wszystko, co zawiera płytki PCB. Wielbiciel retro‑konsolek i ThinkPad'ów. Uzależniony od muzyki i gier roguelike. Wolne chwile poświęca na bieganie. Artykuły zaczął pisać jeszcze przed erą AI.