Koniec z wizytą w urzędzie. Zezłomowane auto wyrejestruje się samo

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Koniec z wizytą w urzędzie. Zezłomowane auto wyrejestruje się samo

Polskie urzędy komunikacji wreszcie pozbędą się jednego z najbardziej archaicznych i irytujących obowiązków biurokratycznych, jakich musieli pilnować kierowcy. Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało rewolucyjny projekt rozporządzenia, który raz na zawsze zlikwiduje konieczność osobistego zgłaszania się do wydziału komunikacji po kasacji pojazdu. Od 30 czerwca 2026 roku cały proces przejdzie w tryb w pełni automatyczny. To kolejny krok w cyfrowej transformacji usług publicznych, który realnie ułatwi życie tysiącom Polaków.



Wielka integracja z CEPiK. Jak system wyręczy kierowców?

Dotychczasowa ścieżka postępowania po kasacji auta była podręcznikowym przykładem tzw. papierologii. Dotychczas właściciel musiał dostarczyć wrak do stacji demontażu i odebrać stosowne zaświadczenie. Następnie z tym świstkiem papieru był zmuszony gnać do właściwego starostwa, aby formalnie dokończyć całą procedurę.

Nowelizacja rozporządzenia Ministra Cyfryzacji w sprawie zakresu danych udostępnianych do centralnej ewidencji pojazdów całkowicie odwraca ten schemat. Od końca czerwca stacje demontażu zostaną bezpośrednio zintegrowane z systemem CEPiK. W praktyce oznacza to, że w momencie przyjęcia auta do kasacji, uprawniony pracownik stacji samodzielnie wprowadzi rozszerzony pakiet danych identyfikacyjnych prosto do państwowej bazy. System teleinformatyczny po automatycznej weryfikacji danych od razu zaktualizuje status pojazdu jako wyrejestrowany. Rola obywatela ograniczy się wyłącznie do podpisania dokumentów w punkcie recyklingu. Koniec więc z marnowaniem czasu w urzędach.



Rygorystyczne wymogi i wielkie czyszczenie państwowych baz danych, czyli kasacja pojazdów po nowemu

Ministerstwo Cyfryzacji nie ukrywa, że nowa reforma wpisuje się w szerszy trend, w którym to administracja ma elastycznie wychodzić naprzeciw potrzebom obywatela, a nie odwrotnie. Eksperci rynkowi zauważają jednak, że sukces tego cyfrowego wdrożenia spoczywa teraz na barkach prywatnych przedsiębiorców. Stacje demontażu muszą błyskawicznie dostosować swoje systemy informatyczne do rygorystycznych wymogów technicznych resortu. Jakikolwiek błąd w przesyłanych danych natychmiast zablokuje bowiem automatyczną ścieżkę. Korzyści długofalowe mogą być jednak ogromne dla całej branży motoryzacyjnej w Polsce.

Maksymalne uproszczenie procedury legalnego złomowania może skutecznie zniechęcić do porzucania wraków lub oddawania ich do tzw. szarej strefy. Ponadto automatyzacja pozwoli wreszcie błyskawicznie „wyczyścić” CEPiK z tzw. martwych dusz. Mowa o setkach tysięcy pojazdów, które fizycznie dawno przestały istnieć, ale z powodu zaniedbań ewidencyjnych dawnych właścicieli wciąż sztucznie zawyżały statystyki.

Źródło tekstu: Ministerstwo Cyfryzacji / Zdjęcie otwierające: unsplash (@joshsonnenberg)


polecane wideo - obserwuj nas na YouTube



⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.