Koniec pobłażliwości dla recydywistów. Kierowcy pomyślą dwa razy

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Koniec pobłażliwości dla recydywistów. Kierowcy pomyślą dwa razy

Łamanie sądowych zakazów prowadzenia pojazdów, jazda pod wpływem alkoholu lub środków odurzających oraz ignorowanie dotychczasowych wyroków mają wreszcie spotkać się z nieuchronną i surową odpowiedzią wymiaru sprawiedliwości. Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt nowelizacji Kodeksu karnego oraz Kodeksu wykroczeń, który ma ukrócić stosowanie pobłażliwych kar wolnościowych wobec niebezpiecznych kierowców.



Nowe regulacje stanowią bezpośrednią odpowiedź na serię tragicznych zdarzeń drogowych z udziałem recydywistów, które w ostatnim czasie wstrząsnęły opinią publiczną.

Surowe wyroki zamiast grzywny i prac społecznych

Resort sprawiedliwości proponuje kluczową zmianę w przepisach. Mowa o wprowadzeniu obowiązku orzekania kary bezwzględnego pozbawienia wolności. Przepis ten obejmie kierowców, którzy wsiadają za kółko pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. Dotyczy to osób, które jednocześnie złamały wcześniej nałożony sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. W myśl projektowanych zapisów sędziowie stracą praktycznie możliwość stosowania kar wolnościowych. Oznacza to brak opcji zamiany więzienia na grzywnę lub prace społeczne, a także wyłączenie instytucji warunkowego zawieszenia wykonania kary.



Zawieszenie wyroku będzie dopuszczalne wyłącznie w skrajnie wyjątkowych i szczególnie uzasadnionych sytuacjach. Projekt odcina ponadto możliwość stosowania warunkowego umorzenia postępowań, z którego każdego roku korzystały tysiące osób przyłapanych na kierowaniu w stanie nietrzeźwości. Po wejściu przepisów w życie pełną odpowiedzialność karną poniesie nawet osoba bez wcześniejszych wpisów w kartotece karnej, u której wykryto stężenie alkoholu przekraczające limit 0,5 promila. W takich przypadkach kierowca nie będzie mógł już liczyć na ugodowe zamknięcie sprawy.

Statystyki przerażają, jednak prawnicy punktują błędy

Projektowane modyfikacje stanowią odpowiedź na przerażający bilans policyjnych statystyk. Z oficjalnych danych wynika, że w minionym roku funkcjonariusze zatrzymali blisko 17 tysięcy osób ignorujących sądowy zakaz prowadzenia pojazdów oraz ponad 10 tysięcy kierowców po administracyjnym cofnięciu uprawnień. Co więcej, ujawniono ponad 95 tysięcy kierujących pod wpływem alkoholu, którzy doprowadzili do ponad 1100 wypadków.

Pomimo społecznego poparcia dla surowszych rozwiązań, propozycje Ministerstwa Sprawiedliwości napotykają na zdecydowany opór środowiska prawniczego. Eksperci i karniści zwracają uwagę na zjawisko tzw. populizmu penalnego oraz ryzyko powstania poważnych niespójności w systemie prawnym. Wskazują oni, że odebranie sądom elastyczności może doprowadzić do sytuacji absurdalnych, w których sprawca nieumyślnego wypadku śmiertelnego będzie mógł liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary, a osoba popełniająca lżejsze przestępstwo drogowe trafi bezdyskusyjnie za kraty. Istnieje też obawa, że brak opcji grzywny wymusi na sędziach częstsze sięganie po krótkie kary więzienia w zawieszeniu. To w praktyce osłabi nieuchronność realnej odsiadki.

Źródło tekstu: Rzeczpospolita, Gazeta Prawna, PolskieRadio24 / Zdjęcie otwierające: Unsplash (@pavme)


reklama


⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.