Ford szykuje rewolucję. Sztuczna inteligencja zdiagnozuje usterkę w aucie

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Ford szykuje rewolucję. Sztuczna inteligencja zdiagnozuje usterkę w aucie

Analiza świecących kontrolek na desce rozdzielczej i mozolne kartkowanie grubej instrukcji obsługi odejdą do lamusa. Ford rozpoczyna masowe wdrażanie cyfrowego asystenta opartego na generatywnej sztucznej inteligencji. Nowa funkcja debiutuje bezpośrednio w aplikacjach mobilnych marek Ford oraz Lincoln. Daje ona kierowcom stały dostęp do spersonalizowanej wiedzy o ich własnym samochodzie.



Od poziomu oleju po wymiary bagażnika. AI przeczyta dane w czasie rzeczywistym

W przeciwieństwie do ogólnodostępnych chatbotów, cyfrowy pomocnik Forda jest bezpośrednio spięty z systemami pokładowymi i czujnikami konkretnego egzemplarza. Aplikacja sama wie, jakim modelem podróżujemy, jaki ma on przebieg, stan baterii, ciśnienie w oponach czy aktualny poziom paliwa. Kierowca może np. zrobić zdjęcie przyczepy, łodzi lub mebla przed zakupem, a sztuczna inteligencja przeanalizuje wymiary i wskaże, czy pojazd bez problemu pomieści ładunek lub nie przekroczy dopuszczalnego limitu wagi.

Podobnie wygląda kwestia ewentualnych awarii. Po przesłaniu zdjęcia zapalonej kontrolki na desce rozdzielczej chatbot nie tylko wyjaśni przyczynę problemu, ale też podpowie jak go szybko naprawić. W przypadku właścicieli elektrycznych modeli Mustang Mach-E czy F-150 Lightning cyfrowy doradca przeliczy optymalny zasięg między ładowarkami i wskaże pasujące typy złączy. W razie potrzeby wyjaśni też prostym językiem działanie skomplikowanych systemów pokładowych.



Chatbot Forda trafi na 8 milionów smartfonów, a w 2027 roku opanuje kokpit

Wdrożenie poprzez aplikację mobilną pozwala koncernowi udostępnić nowość od razu około 8 milionom użytkowników aut wyprodukowanych od 2021 roku. Dotyczy to zarówno pojazdów z napędem spalinowym, jak i elektrycznym. Dostęp do asystenta uzyskuje się poprzez kliknięcie odpowiedniej ikony w aplikacji mobilnej. Projekt współpracuje z różnymi modelami językowymi, w tym Google Gemini. Debiut na smartfonach ma pomóc wyeliminować ewentualne błędy dzięki dużej grupie testowej.

Prawdziwy przełom nadejdzie jednak w 2027 roku. Wtedy bowiem nowa technologia zostanie wbudowana bezpośrednio w system multimedialny kokpitu, zastępując tradycyjne komendy głosowe i integrując się z nawigacją oraz multimediami.

Obecnie asystent w aplikacji jest całkowicie darmowy, ale producent nie zadeklarował jeszcze, czy korzystanie z modułu wbudowanego bezpośrednio w auto w 2027 roku nie stanie się płatną usługą subskrypcyjną.

Źródło tekstu: Digital Trends, Inside EVs, The Verge / Zdjęcie otwierające: unsplash (@shotbyjaz)


reklama


⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.