Europejczycy masowo kupują elektryki. Polacy idą inną drogą

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Europejczycy masowo kupują elektryki. Polacy idą inną drogą

Europejska motoryzacja osiągnęła ważny punkt zwrotny. W pierwszych ośmiu miesiącach 2026 roku rejestracje pojazdów elektrycznych (BEV) zrównały się z wynikiem aut spalinowych. Oba typy napędu zdobyły dokładnie po 21,7% udziału w unijnym rynku. Jeśli spojrzymy na samochody elektryczne, sprzedaż w całej Unii Europejskiej sięgnęła ponad 1,64 miliona egzemplarzy. Oznacza to wzrost o niemal 45% rok do roku, podczas gdy popularność klasycznej benzyny spadła o ponad 18%.



Sprzedaż samochodów elektrycznych w Polsce spadła. Wybieramy inny napęd

Do tak wyraźnej zmiany układu sił przyczyniły się rygorystyczne normy emisji dwutlenku węgla oraz atrakcyjne dopłaty w Europie Zachodniej. Producenci coraz częściej wycofują z oferty tradycyjne silniki i przestawiają fabryki na nowe tory. Przykładem jest Volkswagen, który ogranicza produkcję spalinowych modeli Golf i Tiguan, aby zwiększyć moc przerobową dla elektrycznego modelu ID.7.

Polska pozostaje wyraźnym wyjątkiem na mapie i omija europejski trend elektryfikacji. Chociaż ogólna liczba rejestracji nowych aut osobowych w naszym kraju wzrosła o blisko 10%, zainteresowanie elektrykami odczuwalnie spadło. Od stycznia do sierpnia polscy kierowcy kupili nieco ponad 20 tysięcy pojazdów typu BEV, co stanowi spadek o 2,1% rok do roku. Sierpień przyniósł wręcz załamanie rynku i tąpnięcie sprzedaży elektryków o ponad 33%.



Polscy kierowcy wybierają inne rozwiązania. Zamiast czystych elektryków masowo kupują hybrydy. Rejestracje aut typu plug-in wzrosły w Polsce aż o 96,5%. Zwykłe hybrydy zanotowały z kolei ponad 10% wzrostu i stanowią obecnie niemal połowę wszystkich nowych aut wyjeżdżających z polskich salonów.

Bez dopłat nie ma rewolucji. Dlaczego Polacy rezygnują z aut na prąd?

Rozbieżność między Polską a resztą Unii Europejskiej wynika przede wszystkim z polityki wsparcia finansowego. Na kluczowych rynkach (Francja czy Niemcy), kierowcy korzystają z rządowych dopłat sięgających kilku tysięcy euro lub z programów taniego leasingu społecznego. W Polsce ubiegłoroczne statystyki pompował program NaszEauto. Po wygaszeniu tego wsparcia polscy klienci stracili zachętę do zakupu zauważalnie droższych elektryków.

Brak państwowych subsydiów sprawia, że polski kierowca traktuje hybrydy plug-in jako znacznie bezpieczniejszy i tańszy wybór. Wygląda na to, że dopóki na naszym rynku nie pojawią się nowe systemy wsparcia oraz tańsze modele elektryczne, Polska pozostanie bastionem pojazdów hybrydowych.

Źródło tekstu: Motoryzacja Interia, AutoCentrum, MotoMagazyn / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@myenergi)

⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.