Polacy rzucili się na chińskie auta. Sprzedaż rośnie w szalonym tempie

Maksym SłomskiSkomentuj
Polacy rzucili się na chińskie auta. Sprzedaż rośnie w szalonym tempie

Chińskie samochody przestały być w Polsce egzotyką. Najnowsze dane udostępnione przez OtoMoto pokazują, że zainteresowanie autami marek z Państwa Środka wzrosło rok do roku aż o 132 procent.



Chińskie auta coraz popularniejsze w Polsce

Jeszcze niedawno wielu kierowcom chińskie samochody kojarzyły się z eksperymentem, wątpliwą jakością i ryzykiem. To prawda, sporej części nadal się tak kojarzą, ale rynek i postrzeganie chińskich marek szybko się zmienia. Dziś coraz częściej chińskie auta w Polsce trafiają na celownik osób szukających nowego auta z bogatym wyposażeniem, nowoczesnym wyglądem i ceną niższą niż u bardziej rozpoznawalnej konkurencji. Skala jest konkretna: popyt na chińskie samochody wzrósł rok do roku o 132 procent, licząc wszystkie rodzaje napędów, nie tylko auta elektryczne.

W maju 2026 roku zainteresowanie chińskimi samochodami elektrycznymi było o 87 procent wyższe niż rok wcześniej. Jeszcze niedawno pytanie brzmiało, czy chińskie auto w ogóle ma sens. Dziś coraz częściej chodzi już o wybór konkretnego modelu. W centrum zainteresowania są samochody nowe, które stanowią już blisko 80 procent aktywnych ofert chińskich marek. W ciągu roku ich liczba wzrosła ponad trzykrotnie – z nieco ponad tysiąca do ponad 3,4 tysiąca dziennie.



Udział nowych chińskich samochodów w całej ofercie nowych aut zwiększył się z 4,8 procent do niemal 13,4 procent. To bardzo duży skok jak na rynek, który jeszcze niedawno był niemal całkowicie zdominowany przez marki europejskie, japońskie i koreańskie.

Rosnąca konkurencja już teraz działa na korzyść klientów. Średnia cena nowych chińskich samochodów spadła rok do roku o 5,2 procent i wynosi obecnie około 139 tysięcy złotych. W konsekwencji spadają też ceny pojazdów producentów z innych krajów.

Używane chińskie auta też zaczynają się rozkręcać

Rynek wtórny chińskich aut w Polsce jest jeszcze niewielki, ale również zaczyna nabierać tempa. Udział używanych chińskich samochodów wzrósł z 0,13 procent do 0,4 procent. To nadal mało, ale trudno oczekiwać dużej podaży aut z drugiej ręki, skoro większość tych modeli dopiero niedawno zaczęła mocniej pojawiać się na polskich drogach.

Liczba ofert używanych chińskich samochodów rośnie na Otomoto bardzo szybko – z około 320 do 935 dziennie. Co ważne, przy ograniczonej dostępności ceny aut używanych poszły w górę o 19 procent w ciągu roku. Średnio kosztują już około 126 tysięcy złotych, czyli niewiele mniej niż nowe egzemplarze. To oznacza, iż Polacy stopniowo doceniają to, do czego wcześniej podchodzili z dystansem.

Z drugiej strony, rosnące ceny używanych aut z Chin mogą być jednym z powodów, dla których wielu klientów woli dopłacić do fabrycznie nowego auta z gwarancją, zamiast polować na używany egzemplarz.

BYD, MG, Jaecoo i Omoda walczą o uwagę kierowców

Wśród modeli, które szczególnie przyciągały uwagę internautów na Otomoto, wyróżnia się Jaecoo 7. W ostatnich 12 miesiącach był to najbardziej angażujący chiński model. Mocną pozycję utrzymuje również MG, które ma aż kilka modeli w czołówce najczęściej wyszukiwanych samochodów.

W maju najpopularniejszym modelem był BYD Seal U. Auto utrzymało prowadzenie mimo spadku popytu o 12,9 procent. Coraz wyraźniej widać też obecność marek Omoda i BYD, coraz mocniej walczących o klientów, którzy nie chcą już ograniczać się do ofert znanych producentów.

Sama liczba chińskich marek aut dostępnych w Polsce również szybko rośnie. Jeszcze w maju 2025 roku było ich 27, później 36, a dziś mowa już o 40 producentach. To oznacza, że konkurencja dopiero się rozpędza.

Polacy patrzą na wyposażenie i cenę

Popularność chińskich samochodów nie bierze się znikąd. Klienci coraz częściej kalkulują na chłodno. Patrzą na wyposażenie standardowe, technologie, gwarancję, wygląd, dostępność i cenę. A chińskie marki bardzo często oferują w standardzie elementy, za które u konkurencji trzeba słono dopłacać. Płacenie za sam znaczek marek premium, czy raczej „premium” odchodzi powoli w niepamięć.

Nie oznacza to oczywiście, że wszyscy nagle przesiądą się do aut z Chin. Teraz czas na najważniejszy test: serwis, trwałość i utratę wartości po kilku latach. Jedno jest jednak pewne: chińskie auta w Polsce właśnie stały się pełnoprawnym graczem, którego konkurencja nie może dłużej ignorować.

Źródło: OtoMoto

Maksym SłomskiMaksym Słomski Z dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, a z nowymi technologiami właściwie od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP SA i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Newsman, tester, ten od wideo. Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i biegania. Wyznawca filozofii xD.