Koniec obniżek cen paliw na stacjach benzynowych. Z tymi aplikacjami zapłacisz mniej

Robert LewandowskiSkomentuj
Koniec obniżek cen paliw na stacjach benzynowych. Z tymi aplikacjami zapłacisz mniej

Wakacyjne eldorado dla kierowców dobiega końca, a powrót wyższego VAT-u znów wywinduje stawki na pylonach. Z początkiem września znikają rządowe tarcze ochronne oraz letnie rabaty największych sieci. To oznacza bolesne zderzenie z nową, paliwową rzeczywistością. Tanio to już było.



Koniec taniego tankowania na stacjach paliw

Poniedziałek 31 sierpnia to ostatni dzień obowiązywania rządowego pakietu Ceny Paliwa Niżej (CPN), który do tej pory gwarantował 8-procentową stawkę VAT oraz maksymalne limity cenowe na stacjach benzynowych. Od wtorku, 1 września, podatek automatycznie wraca do poziomu 23 procent. Według analityków rynku przełoży się to na natychmiastowe podwyżki rzędu 60-90 groszy na każdym litrze benzyny i oleju napędowego.

Minister Miłosz Motyka stwierdził, że napięty budżet nie pozwala na przedłużenie programu, obarczając winą za ten stan rzeczy prezydenta Karola Nawrockiego. Głowa państwa odesłała do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, co według szefa resortu energii było ulegnięciem lobbingowi ze strony firm naftowych. W efekcie, jak ironicznie podsumował minister, od września kierowcy będą tankować po „cenach Karola Nawrockiego”. Czyli politycznej przepychanki ciąg dalszy, ale to kierowcy odczują zmiany przy dystrybutorach.



Znikają również wakacyjne rabaty sieciowe

Rządowy pakiet to niestety nie jedyne udogodnienie, z którym – jak wszystko na to wskazuje – żegnają się zmotoryzowani. Do momentu publikacji tego artykułu czołowe sieci – Orlen, Moya, Circle K oraz MOL – nie poinformowały o ewentualnym przedłużeniu swoich wakacyjnych, weekendowych promocji, które pierwotnie zaplanowano wyłącznie do końca sierpnia. Zaskoczenie przy dystrybutorze będzie więc podwójne.

Obecnie rynkowym wyjątkiem pozostaje jedynie Shell, gdzie akcja gwarantująca od 15 do 35 groszy zniżki na wybranych paliwach potrwa nieco dłużej, do 6 września.

Ceny paliw w górę, taniej zatankujesz z aplikacjami

Wobec braku ogólnopolskich mechanizmów osłonowych kierowcy szukający oszczędności mogą korzystać z aplikacji mobilnych. Przykładowo Fuelio pozwala prowadzić rejestr tankowań, kontrolować wydatki i sprawdzać ceny paliwa na pobliskich stacjach. Przydatne może być także Google Maps, które po wyszukaniu frazy „stacja paliw” pokazuje ceny obowiązujące na poszczególnych stacjach. Dane te często nie są jednak aktualne, ponieważ aplikacja może wskazywać, że ostatnia aktualizacja miała miejsce ponad 24 godziny wcześniej. Przy gwałtownych podwyżkach ich wiarygodność może być więc ograniczona. Użytkownicy starszych urządzeń z Androidem mogą także próbować zainstalować aplikację TuTankuj, ale ta nie jest już wspierana dla nowszych urządzeń i może nie być dostępna.

Rozwiązaniem pozostają także dedykowane programy lojalnościowe poszczególnych sieci. To chociążby Orlen Vitay, Avia Go, BPme czy Shell ClubSmart, pozwalające z czasem wymieniać punkty na zniżki lub nagrody rzeczowe. Korzystanie z nich wymusza jednak na użytkownikach określoną strategię. Albo będziesz konsekwentnie tankować wyłącznie na stacjach jednej marki, albo zainstalujesz na smartfonie kilka różnych aplikacji. To drugie rozwiązanie najczęściej oznacza konieczność szybkiego znalezienia przy kasie odpowiedniego kodu rabatowego. Wszystko po to, by obniżyć cenę tankowania choćby o kilkanaście groszy na litrze.

Źródło tekstu: PAP / Zdjęcie otwierające: Wikimedia.org, Aw58

Robert LewandowskiLubię wiedzieć, jak działa świat, ten duży i ten tuż za rogiem. Fascynują mnie ludzie, społeczeństwo, nowe technologie i polityka, a najbardziej to, jak wszystko się ze sobą łączy i wpływa na nasze codzienne życie.