BYD Dolphin Surf dostał dużą zmianę. Mały elektryk teraz pomieści więcej osób

Robert LewandowskiSkomentuj
BYD Dolphin Surf dostał dużą zmianę. Mały elektryk teraz pomieści więcej osób

Mały elektryk BYD doczekał się nowej wersji i tym razem nie chodzi wyłącznie o kosmetykę. Dolphin Surf w roku modelowym 2026 może mieć pięć miejsc, a do tego dostał zmienione wnętrze, nowe wyposażenie oraz większy ekran w topowej wersji. Producent poprawił też kilka elementów, które kierowca będzie miał pod ręką każdego dnia.



Najważniejsza zmiana jest z tyłu. Oto nowy Dolphin Surf

Do tej pory Dolphin Surf był oferowany jako samochód czteroosobowy. Wraz z rokiem modelowym 2026 pojawia się możliwość wyboru odmiany z trzema miejscami na tylnej kanapie. To oznacza, że kompaktowy elektryk może teraz przewozić pięć osób. Co istotne, dodatkowe miejsce nie oznacza rezygnacji z regulowanych zagłówków. Każdy z trzech pasażerów drugiego rzędu ma otrzymać własny zagłówek, co według producenta ma poprawić komfort podczas jazdy. Jednocześnie BYD nie wycofuje wersji czteroosobowej. To, która konfiguracja będzie dostępna, ma zależeć od konkretnego rynku.

Sam samochód pozostaje niewielkim hatchbackiem, ale pod względem codziennej funkcjonalności zyskuje argument, którego wcześniej po prostu nie miał. Do dyspozycji kierowców pozostaje również bagażnik o pojemności 308 litrów.



Większy ekran i Google w najdroższej wersji

Najwięcej zmian dotyczy wyposażenia multimedialnego. W wersji Comfort dotychczasowy ekran systemu multimedialnego zastępuje 12,8-calowy wyświetlacz. Również cyfrowe zegary są większe. Ich przekątna wzrosła z 7 do 8,8 cala. Topowa odmiana otrzymuje przy tym system Google Built-in. Oznacza to dostęp do Asystenta Google, nawigacji Google oraz Google Play, z którego można pobierać dodatkowe aplikacje bezpośrednio na pokładzie samochodu.

BYD zmienił również sposób obsługi skrzyni biegów. Pokrętło znajdujące się wcześniej na przedniej części deski rozdzielczej zastąpiono manetką przy kolumnie kierownicy. Przy okazji zmodyfikowano obsługę wycieraczek. Teraz odpowiada za nie ta sama manetka, która służy także do sterowania kierunkowskazami i światłami. Zmieniła się również sama kierownica. W wersjach Boost i Comfort jest ona dodatkowo podgrzewana, a w odmianie Boost podgrzewane są także przednie fotele.

Są też zmiany, które łatwo przeoczyć

Aktualizacja obejmuje również materiały wykończeniowe. Wersje Active i Boost otrzymują tapicerkę materiałową, natomiast w Comfort pozostaje wykończenie z wykorzystaniem skóry… wegańskiej. W standardowym wyposażeniu całej gamy pojawia się także półka bagażnika. Zmianę mogą zauważyć również osoby korzystające z portów do ładowania urządzeń. Dwa przednie gniazda USB-C zastępują dotychczasowy zestaw składający się z USB-A i USB-C.

Do oferty trafia nowy lakier Skiing White. Nadal dostępne mają być także Lime Green, Obsidian Black oraz Ice Blue. W środku pojawia się natomiast nowy niebieski wariant kolorystyczny obok czarno-szarego wykończenia. Także podstawowa odmiana Active przechodzi małą zmianę związaną z kołami. Zamiast dotychczasowych 15-calowych obręczy stalowych otrzyma 16-calowe felgi aluminiowe w stylistyce znanej z droższych wersji.

Do 322 km zasięgu i 156 KM w najmocniejszej wersji. To wciąż za mało

Pod względem napędu BYD nie zmienia podstawowego układu gamy. Dolphin Surf pozostaje dostępny z dwiema pojemnościami baterii Blade. Active korzysta z akumulatora 30 kWh i silnika o mocy 88 KM. Według danych producenta samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 11,1 sekundy i może przejechać do 220 km w cyklu mieszanym.

W wersji Boost bateria ma już 43,2 kWh, ale moc silnika pozostaje na poziomie 88 KM. Zasięg wzrasta do 322 km, natomiast sprint do 100 km/h zajmuje 12,1 sekundy. Najmocniejszy pozostaje wariant Comfort. Tutaj akumulator 43,2 kWh współpracuje z silnikiem rozwijającym 156 KM i 220 Nm. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa 9,1 sekundy, a deklarowany zasięg wynosi do 310 km. Rzeczywistość może jednak zweryfikować te osiągi.

Ważną częścią aktualizacji pozostaje również ładowanie. Active obsługuje ładowanie DC z mocą do 65 kW, natomiast Boost i Comfort do 85 kW. W przypadku większej baterii naładowanie od 10 do 80 proc. ma zajmować 31 minut. Wszystkie wersje obsługują także trójfazowe ładowanie AC z mocą 11 kW. BYD podkreśla przy tym rozbudowany zestaw systemów bezpieczeństwa. W standardzie znajdują się między innymi inteligentny tempomat, automatyczne hamowanie awaryjne, asystent opuszczania pasa ruchu, inteligentne sterowanie światłami drogowymi, monitorowanie ciśnienia w oponach oraz system połączenia alarmowego.

Producent nie ujawnił dotąd oficjalnych cen odświeżonego modelu w Polsce. Ten ma być dostępny jeszcze w tym roku.

Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: BYD, Weber Shandwick

Robert LewandowskiLubię wiedzieć, jak działa świat, ten duży i ten tuż za rogiem. Fascynują mnie ludzie, społeczeństwo, nowe technologie i polityka, a najbardziej to, jak wszystko się ze sobą łączy i wpływa na nasze codzienne życie.