Kłopoty wypożyczalni Panek. Gigantyczna kara i doniesienie do prokuratury

Robert LewandowskiSkomentuj
Kłopoty wypożyczalni Panek. Gigantyczna kara i doniesienie do prokuratury

Wypożyczałeś tam auto? UOKiK bierze pod lupę popularną firmę Panek. Klienci masowo skarżyli się, że wypożyczalnia zrzuca na nich winę za każdą rysę na karoserii i automatycznie ściąga z kont kary liczone w tysiącach złotych. Efekt? Między innymi ponad 3,7 mln zł kary dla firmy za utrudnianie śledztwa.



Postępowanie przeciwko ogólnopolskiej sieci wypożyczalni samochodów Panek to pokłosie licznych skarg konsumentów. Skarżyli się oni przede wszystkim na procedury zwrotu pojazdów oraz niejasne zasady naliczania opłat za uszkodzenia. Według ustaleń UOKiK, regulaminy stosowane przez firmę mogły naruszać zbiorowe interesy konsumentów, przerzucając na nich ryzyko prowadzonej działalności gospodarczej.

Klient winny z założenia? Kontrowersyjne zapisy w regulaminie

Głównym zarzutem stawianym spółce jest stosowanie klauzul, które nakładały na najemców obowiązek udowodnienia, że usterka lub uszkodzenie pojazdu nie powstały z ich winy. Urząd zakwestionował również prawo firmy do jednostronnego i arbitralnego rozstrzygania, czy wyjaśnienia klienta są wystarczające. W praktyce oznaczało to, że konsument mógł zostać obciążony kosztami naprawy nawet w sytuacjach, na które nie miał wpływu.



Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, zwraca uwagę na mechanizm domyślnego przypisywania winy. Z ustaleń urzędu wynika, że w przypadku zwrotu auta bez obecności pracownika, ocena stanu technicznego odbywała się jednostronnie. Klienci dowiadywali się o nałożonych karach post factum, a środki były często pobierane automatycznie z ich kart płatniczych. Wysokość kar zależała od klasy samochodu, a nie od faktycznej skali zniszczeń, co zdaniem urzędu prowadziło do naliczania wygórowanych kwot.

Milionowa sankcja za brak współpracy i podejrzenie oszustwa

Obok zarzutów dotyczących samych umów, na firmę Panek nałożono dotkliwą karę finansową w wysokości 3 741 165 zł. Sankcja ta jest wynikiem kilkukrotnego nieudzielenia przez spółkę informacji żądanych przez Prezesa UOKiK w trakcie postępowania wyjaśniającego. Według urzędu, brak współpracy ze strony przedsiębiorcy znacząco utrudnił działania i opóźnił postawienie zarzutów.

Najpoważniejszym elementem sprawy jest jednak skierowanie przez UOKiK zawiadomienia do prokuratury. Decyzja ta opiera się na sygnałach o praktykach mogących nosić znamiona oszustwa. Mowa tu m.in. o nieoddawaniu pieniędzy za niezrealizowane usługi oraz obarczaniu kierowców kosztami napraw za szkody, które mogły istnieć jeszcze przed wypożyczeniem auta. Za każdą z kwestionowanych klauzul niedozwolonych spółce grozi dodatkowo kara do 10 proc. rocznego obrotu. Spółka Panek do marca 2025 roku była jednym z liderów rynku carsharingu w Polsce, obecnie koncentruje się na tradycyjnym wynajmie pojazdów.

Źródło tekstu: UOKiK / Zdjęcie otwierające: Panek


Robert LewandowskiLubię wiedzieć, jak działa świat, ten duży i ten tuż za rogiem. Fascynują mnie ludzie, społeczeństwo, nowe technologie i polityka, a najbardziej to, jak wszystko się ze sobą łączy i wpływa na nasze codzienne życie.