Wrzuciłeś zdjęcie dziecka do sieci? Nadchodzi bat na bezmyślnych rodziców

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Wrzuciłeś zdjęcie dziecka do sieci? Nadchodzi bat na bezmyślnych rodziców

Czekają nas potężne zmiany w polskim prawie rodzinnym. Ministerstwo Sprawiedliwości szykuje przepisy, które raz na zawsze mają ukrócić zjawisko tzw. sharentingu. Mowa o bezmyślnym publikowaniu zdjęć dzieci w internecie i mediach społecznościowych. Projektowane regulacje zakładają nie tylko traktowanie wizerunku dziecka jako chronionej danej osobowej, ale w skrajnych przypadkach dają sądom możliwość ograniczenia, a nawet pozbawienia władzy rodzicielskiej.



Za publikowanie zdjęć dzieci w internecie grozić ma nawet pozbawienie władzy rodzicielskiej

Kluczowy filar reformy uderza bezpośrednio w relację rodzic-dziecko. Do Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wprowadzony zostanie wprost obowiązek ochrony prywatności małoletniego. Oznacza to podważenie utartego przekonania, że rodzice mogą w nieograniczony sposób dysponować wizerunkiem swojej pociechy.

Uprawianie tzw. parental trollingu, czyli wrzucanie materiałów ośmieszających, kompromitujących czy przedstawiających dziecko w żenujących sytuacjach ma być traktowane jako przekroczenie granic władzy rodzicielskiej. Jeśli rodzic uporczywie naraża dziecko na wstyd, hejt lub niebezpieczeństwo w sieci, sąd otrzyma podstawę prawną do odebrania mu praw rodzicielskich.



Nastolatek sam zdecyduje i usunie własne zdjęcia

Druga rewolucja dotyczy przyznania pełnej podmiotowości samym dzieciom. Zgodnie z projektowanym art. 22zd ustawy o ochronie małoletnich, kluczowa granica zostanie postawiona na ukończeniu 16. roku życia. Od tego momentu nastolatek zyska wyłączne prawo do decydowania o publikacji własnego wizerunku. Będzie mógł więc samodzielnie cofnąć każdą wcześniej udzieloną zgodę, nakazując rodzicom lub instytucjom usunięcie starych zdjęć z sieci.

Przepisy wprowadzą także wymóg formalny w postaci precyzyjnego oświadczenia. Taki dokument musi jasno określać cel, miejsce oraz czas publikacji materiału. Brak takiego dokumentu w przypadku m.in. szkół, klubów sportowych czy fotografów oznaczać będzie bezpośrednie złamanie prawa.

Błyskawiczne sądy, bat na deepfake’i i batalia z cyberprzemocą

Resort sprawiedliwości równolegle uszczelnia Kodeks karny i procedurę cywilną, bezpośrednio reagując na nowe zagrożenia ze strony sztucznej inteligencji oraz hejtu w sieci. Planowana nowelizacja Kodeksu postępowania cywilnego umożliwi sądom wydawanie natychmiastowych nakazów zablokowania lub usunięcia krzywdzących materiałów w ramach tzw. zabezpieczenia. Dzięki temu rozwiązaniu zniknie konieczność wielomiesięcznego oczekiwania na prawomocny wyrok.

Projekt zakłada również wprowadzenie do prawa karnego osobnego przestępstwa za tworzenie i rozpowszechnianie fałszywych materiałów typu deepfake z wizerunkiem nieletnich. Zmienią się także przepisy dotyczące stalkingu. Służby i prokuratura znacznie łatwiej pociągną do odpowiedzialności sprawców nękania dziecka w sieci. Prawo zniesie bowiem trudny dotąd wymóg udowadniania, że szkodliwe działanie miało charakter uporczywy.

Prace legislacyjne nad całym pakietem zmian mocno przyspieszyły i część projektów trafiła już bezpośrednio do prac w Sejmie. Eksperci oraz Rzecznik Praw Obywatelskich wskazują jednoznacznie, że w polskim prawie nadchodzi ostateczny kres traktowania profili społecznościowych jak prywatnych albumów ze zdjęciami dzieci.


reklama


Źródło tekstu: Portal Samorządowy, Infor / Zdjęcie otwierające: unsplash (@silverkblack)

⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.