Wizz Air wreszcie da internet na pokładzie. Jest jednak haczyk

Piotr MalinowskiSkomentuj
Wizz Air wreszcie da internet na pokładzie. Jest jednak haczyk

Wizz Air chce wprowadzić nieco luksusu do tanich linii lotniczych. Ogłoszono właśnie współpracę ze Starlink, co już niedługo poskutkuje możliwością uzyskania połączenia z siecią na pokładzie samolotów. Niedawno identyczną ofertę odrzucił Ryanair, wywołało to wulgarną reakcję Elona Muska.



Wizz Air nie wybrzydza i brata się z Elonem Muskiem – wszystko, by zapewnić większy komfort podczas podróży

Wizz Air ogłasza rychły koniec trybu samolotowego. Odpowiedzią na jedną z największych bolączek podniebnych podróży będzie powszechna dostępność internetu satelitarnego. Pierwsze testy zostały już przeprowadzone, teraz musimy czekać na globalną implementację. Tytułowym haczykiem jest czas: planowy debiut nastąpi w 2027 roku.

Starlink miał początkowo zagościć na pokładach samolotów Ryanaira, lecz szef przewoźnika nie chciał brać w tym udziału. Zawędrowano więc do konkurencji, która – jak widać – przystała na ofertę. Warto jednak zaznaczyć, że taka przyjemność nie będzie darmowa. Podróżni zapłacą dosyć sporą sumkę, ale jej dokładna wartość zależy od wybranego pakietu.



Musimy posiłkować się kwotami ustalonymi podczas ubiegłorocznych testów. Wtedy też do dyspozycji oddano dwa pakiety – godzinny oraz taki obejmujący cały lot. Ten pierwszy kosztował 3 funty, drugi 5 funtów i obydwa oferowały opcję używania komunikatorów internetowych. Zapewne docelowo pojawi się również możliwość oglądania seriali czy przeglądania platform społecznościowych.

Polacy już coś takiego mają, ale też trzeba wydać trochę pieniędzy

Nie tak dawno informowaliśmy Was o podobnym przedsięwzięciu rodzimego przewoźnika LOT, który wprowadził kilka pakietów pozwalających pozostać w zasięgu na czas podróży. Za samo pisanie i wysyłanie emotikon poprzez komunikatory należy zapłacić około 25 zł, natomiast streaming odblokowuje się za nieco ponad 100 zł. Sporo, ale taka opcja podczas kilkunastogodzinnego lotu może okazać się zbawieniem.

Wiele wskazuje na to, że internet w samolotach powoli staje się standardem. Zapewne trudno wyobrazić sobie jeszcze brak trybu samolotowego w smartfonach, ale wykonano właśnie krok w tym kierunku. Czas pokaże co z tego wyjdzie, osobiście na krótkie loty wciąż będę zabierał ulubioną książkę i wygodną poduszkę.

Źródło tekstu: Wizz Air / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@cypr24)

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.