Prace parlamentarne nad wdrożeniem unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA) weszły w finałową fazę. Sejm zaakceptował dziewięć z dziesięciu poprawek zgłoszonych przez Senat do nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Nowe regulacje mają dać państwowym organom oraz sądom realne narzędzia do szybkiego usuwania z polskiego internetu materiałów naruszających prawo. Ostateczny los przepisów zależy jednak od decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który w styczniu zawetował wcześniejszą wersję tej regulacji, wskazując na ryzyko wprowadzenia pozasądowej cenzury.
Jak Akt o usługach cyfrowych zmieni internet? Służby zyskają nowe uprawnienia
Wdrożone poprawki znacząco zaostrzają i przyspieszają procedurę reagowania na niebezpieczne materiały w sieci. Przepisy przewidują nadawanie rygoru natychmiastowej wykonalności decyzjom dotyczącym treści nakłaniających do zabójstwa, samobójstwa czy materiałów związanych z wykorzystywaniem małoletnich. O niezwłoczne blokowanie takich stron będą mogły wnioskować służby, w tym Policja, Straż Graniczna oraz Krajowa Administracja Skarbowa.
Spore emocje podczas sejmowej debaty o DSA wzbudził zapis przyznający szefom UKE oraz KRRiT uprawnienia do szybkiego blokowania wpisów propagujących przemoc i mowę nienawiści. To bowiem zdaniem krytyków projektu może prowadzić do pewnych nadużyć interpretacyjnych.
Bezpiecznik dla użytkowników i unijne ultimatum. Dlaczego Sejm musiał przyspieszyć prace nad DSA?
Ustawodawca przewidział także mechanizm odwoławczy dla użytkowników. Od każdej decyzji administracyjnej będzie można odwołać się do sądu powszechnego, a platformy będą zobowiązane do przywracania bezpodstawnie usuniętych materiałów. Rejestr blokowanych witryn poprowadzi Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
Szybki finisz prac nad ustawą jest podyktowany nie tylko niedawnymi wydarzeniami w szkołach i rosnącą falą agresji w sieci, ale również presją ze strony Komisji Europejskiej. Polska pozostaje jednym z ostatnich krajów bez pełnej implementacji przepisów DSA. Polsce grożą w związku tym wysokie kary finansowe. Pozostaje jednak kwestia tego, czy ustawę podpisze prezydent Karol Nawrocki.
Źródło tekstu: Ministerstwo Cyfryzacji, TVP Info, CyberDefence24 / Zdjęcie otwierające: unsplash (@kaitlynbaker)