Urodziny rosyjskiej Instagramerki: 30 kg suchego lodu zabiło 3 osoby (wideo)

Maksym SłomskiSkomentuj
Urodziny rosyjskiej Instagramerki: 30 kg suchego lodu zabiło 3 osoby (wideo)
Internetowi influencerzy często popisują się przejawami ignorancji, niewiedzy i głupoty w mediach społecznościowych – wszystko dla większej liczby wyświetleń. Niektórzy ze swoimi pomysłami odpływają tak daleko, że stają się niebezpieczni nie tylko dla siebie, ale także swojego otoczenia. Pomysł 29-letniej Instagramerki z Rosji na swoją imprezę urodzinową skończył się tragicznie dla zgromadzonych na niej gości.



Ekaterina Didenko to znana w Rosji influencerka posiadająca na Instagramie aż 1,4 mln osób obserwujących jej profil. Kobieta na co dzień reklamująca różnego rodzaju lekarstwa posiada wykształcenie farmaceutyczne (studia ukończyła z wyróżnieniem), które to jednak nie pomogło jej w oszacowaniu ryzyka związanego z wrzuceniem 30 kilogramów suchego lodu do basenu, do którego w trakcie zabawy postanowili wskoczyć jej goście. Co się dokładnie stało?

Na nagraniu opublikowanym w sieci widać jak suchy lód wrzucony do wody zmienia stan skupienia na gazowy. Suchy lód to w istocie zestalony dwutlenek węgla, który w kontakcie z wodą wytworzył przy okazji kwas węglowy. Z racji niewielkich rozmiarów basenu jego stężenie mogło być wysokie. Osoby, które wskoczyły do wody poparzyły się, a wynurzając się oddychały czystym CO2 doprowadzającym do asfiksji, anoksemii, zatrucia i niemalże natychmiastowej utraty przytomności.



Jak przystało na imprezę influencerki, wszystko zostało odpowiednio udokumentowane. Na poniższym nagraniu zobaczycie zarówno moment wrzucania suchego lodu do wody, jak i ludzi wskakujących do wody:

Na tę chwilę rosyjskie media potwierdziły śmierć trzech osób, w tym męża Didienko. Poszkodowanych zostało łącznie kilkanaście osób. Instagramerka nawet w obliczu tragedii nagrywała na swoim Instagramie kolejne łzawe relacje…

W sprawie zajścia wszczęto już śledztwo o nieumyślne spowodowanie śmierci.

Źródło: Mk.ru

Maksym SłomskiMaksym Słomski Z dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, a z nowymi technologiami właściwie od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP SA i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Newsman, tester, ten od wideo. Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i biegania. Wyznawca filozofii xD.