Ekaterina Didenko to znana w Rosji influencerka posiadająca na Instagramie aż 1,4 mln osób obserwujących jej profil. Kobieta na co dzień reklamująca różnego rodzaju lekarstwa posiada wykształcenie farmaceutyczne (studia ukończyła z wyróżnieniem), które to jednak nie pomogło jej w oszacowaniu ryzyka związanego z wrzuceniem 30 kilogramów suchego lodu do basenu, do którego w trakcie zabawy postanowili wskoczyć jej goście. Co się dokładnie stało?
Na nagraniu opublikowanym w sieci widać jak suchy lód wrzucony do wody zmienia stan skupienia na gazowy. Suchy lód to w istocie zestalony dwutlenek węgla, który w kontakcie z wodą wytworzył przy okazji kwas węglowy. Z racji niewielkich rozmiarów basenu jego stężenie mogło być wysokie. Osoby, które wskoczyły do wody poparzyły się, a wynurzając się oddychały czystym CO2 doprowadzającym do asfiksji, anoksemii, zatrucia i niemalże natychmiastowej utraty przytomności.
Jak przystało na imprezę influencerki, wszystko zostało odpowiednio udokumentowane. Na poniższym nagraniu zobaczycie zarówno moment wrzucania suchego lodu do wody, jak i ludzi wskakujących do wody:
Na tę chwilę rosyjskie media potwierdziły śmierć trzech osób, w tym męża Didienko. Poszkodowanych zostało łącznie kilkanaście osób. Instagramerka nawet w obliczu tragedii nagrywała na swoim Instagramie kolejne łzawe relacje…
W sprawie zajścia wszczęto już śledztwo o nieumyślne spowodowanie śmierci.
Źródło: Mk.ru