UOKiK pracuje nad projektem, który ma wykrywać i ograniczać dark patterns, czyli manipulacyjne triki stosowane w sklepach internetowych. To rozwiązania, które wpływają na decyzje zakupowe, choć użytkownik często nawet tego nie zauważa.
Urząd chce wykorzystać sztuczną inteligencję, by szybciej wychwytywać takie praktyki i skuteczniej chronić konsumentów przed nieuczciwymi mechanizmami e‑commerce.
AI ma chronić konsumentów przed manipulacją. UOKiK tworzy kaganiec dla branży e-commerce
Projekt ruszył w 2023 roku i od początku zakładał jedno. Skoro sklepy internetowe coraz śmielej korzystają z zaawansowanych technologii, to instytucje chroniące konsumentów muszą zrobić to samo. W pilotażu UOKiK sprawdzał możliwości GPT‑4, a zdobyta wiedza pozwoliła stworzyć własne narzędzie oparte na sztucznej inteligencji. System potrafi prześwietlać układ stron, ich kod oraz zachowania użytkowników, żeby wychwycić elementy wprowadzające w błąd lub wywołujące presję.
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nie ukrywa, że to konieczny krok. Jak mówi:
„Rynek cyfrowy rozwija się szybciej niż tradycyjne narzędzia nadzorcze. Dlatego musimy sięgać po nowe technologie, aby skutecznie chronić konsumentów. Zwłaszcza, że sektor e-commerce już dziś bez oporów korzysta z zaawansowanych technologii, w tym AI, aby wyszukiwać psychologiczne słabości konsumentów i wykorzystywać je przy projektowaniu interfejsów”.
Właśnie te psychologiczne słabości są podstawą dark patterns – sprytnych sztuczek w interfejsach stron i aplikacji, które mają skłonić użytkownika do kliknięcia czegoś, czego normalnie by nie wybrał. Czasem to automatycznie dodany produkt w koszyku, czasem domyślnie zaznaczona płatna opcja, a czasem komunikat, że „promocja kończy się za 10 minut”, choć wcale się nie kończy.
Zdarza się też, że rezygnacja z subskrypcji jest ukryta tak głęboko, że łatwiej ją zostawić. Niektóre strony idą jeszcze dalej i stosują zawstydzające komunikaty typu „Nie, nie chcę oszczędzać pieniędzy”, jeśli użytkownik próbuje zamknąć okno z ofertą.
Analiza sposobów używanych przez sklepy
Polacy kupują w sieci bardzo często, więc nic dziwnego, że sprytne triki stosowane przez sklepy potrafią działać.


Badania pokazują, że 69 procent osób w wieku 18–65 lat robi zakupy online co najmniej kilka razy w miesiącu, a 15 procent nawet kilka razy w tygodniu. Wygoda i oszczędność czasu sprawiają, że klikamy szybko – a to idealne środowisko dla dark patterns.
Ponad połowa badanych przyznała, że kupiła coś tylko dlatego, że zobaczyła informację o kończącej się promocji, a podobny odsetek uległ komunikatom o „ostatnich sztukach”. Liczniki odliczające czas też robią swoje i często przyspieszają decyzję, nawet jeśli wcale nie musimy się spieszyć.
Żeby nauczyć sztuczną inteligencję rozpoznawania takich manipulacji, eksperci UOKiK przeanalizowali setki stron e‑commerce i kod źródłowy wielu popularnych witryn. Do tego doszły badania neuromarketingowe: śledzenie wzroku, analiza mimiki i EEG, które pokazały, jak konsumenci reagują na różne elementy interfejsów. Ważnym źródłem były też skargi klientów, dzięki którym udało się wskazać branże najczęściej stosujące nieuczciwe praktyki.
Mówiąc wprost: to może być początek spokojniejszych zakupów w sieci. Takich bez ukrytych sztuczek i niedozwolonych chwytów ze strony sklepów. Przyznajcie, ile razy sami daliście się na nie nabrać?
Źródło: UOKiK / Zdj. otwierające: Unsplash (@sumup)