Kupujesz lodówkę z dopiskiem wysyłki w 24 godziny, bo stara właśnie wyzionęła ducha. Płacisz i czekasz. Mija doba, mija tydzień, a ty dowiadujesz się, że twój towar istnieje wyłącznie na ekranie monitora. Prezes UOKiK właśnie ukarał spółkę Neonet kwotą ponad 3 milionów złotych za to, że z deklarowania błyskawicznych terminów na Allegro zrobiła sobie darmowy lep na klientów.
Kupiony towar miał przyjść w ciągu jednego dnia
Szukając konkretnego modelu telewizora czy pralki, często okazuje się, że dany sprzęt jest dostępny wyłącznie w ofertach internetowych i fizycznie nie da się go kupić od ręki w żadnym markecie stacjonarnym. Znacie to, prawda? W tej sytuacji to właśnie deklarowany czas dostawy staje się dla klienta kluczowym kryterium wyboru. Algorytmy platform sprzedażowych dodatkowo promują oferty z najkrótszym terminem realizacji. Skoro więc sprzedawca deklaruje na Allegro wysyłkę w ciągu 24 godzin, kupujący ma prawo zakładać, że towar fizycznie czeka na magazynowej półce. Spółka Neonet podeszła do tego zapisu bardzo elastycznie.
Jak wykazało postępowanie prezesa UOKiK, spółka oferująca na Allegro sprzęt RTV i AGD m.in. za pośrednictwem konta działającego wcześniej pod nazwą NEO-24, regularnie wystawiała oferty z deklaracją wysyłki w ciągu 24 godzin, w ogóle nie posiadając tych produktów na stanie.
Według UOKiK, gdy zadeklarowany termin mijał, firma nie informowała o tym konsumenta z własnej inicjatywy i bez zbędnej zwłoki. Klient, który opłacił zamówienie, musiał sam dobijać się do obsługi i dopytywać, co dzieje się z jego paczką. Na odpowiedź czekało się od kilku do nawet kilkunastu dni. Najczęściej po to, by ostatecznie usłyszeć, że towaru nie ma, a nowa data dostawy jest nieznana. Według ustaleń urzędu, ten powtarzalny proceder trwał w najlepsze co najmniej od 2021 roku.
– Po 5 dniach od zakupu dostałem informację, że nie mają na stanie lodówki (wysyłka miała być w ciągu 24h). […] Brak towaru – co okazało się po 2 tygodniach od zakupu. Musiałam kupić gdzie indziej droższy. Porażka taki sklep – wymienia przykłady UOKiK.

UOKiK nałożył karę na Neonet
Za możliwe wprowadzanie konsumentów w błąd co do dostępności towaru oraz terminów jego wysyłki, prezes UOKiK Tomasz Chróstny nałożył na Neonet S.A. karę w wysokości 3,043 mln zł. Kwota uwzględnia obrót, jaki spółka osiągała na platformie Allegro.
– W e-commerce nie ma miejsca na składanie obietnic bez pokrycia. To, co deklarują sprzedawcy, wpływa na decyzje zakupowe konsumentów. Nieprawdziwe informacje i brak powiadomienia o tym, że wysyłka się opóźni lub towaru nie będzie, naruszają podstawowe zasady handlu internetowego. Konsumenci kupują na określonych warunkach i mają prawo wymagać ich dotrzymania – skomentował Tomasz Chróstny.
Oprócz zapłaty ponad 3 milionów złotych grzywny, przedsiębiorstwo dostało urzędowy nakaz zaniechania tych praktyk oraz obowiązek informacyjny. Neonet musi opublikować komunikat o decyzji prezesa UOKiK na swojej stronie internetowej oraz na prowadzonych profilach w mediach społecznościowych.
Decyzja nie jest prawomocna i spółce przysługuje od niej odwołanie do sądu. Pozostaje liczyć na to, że kompletowanie dokumentów do ewentualnej apelacji zajmie prawnikom Neonetu mniej czasu, niż magazynierom znalezienie zadeklarowanego towaru. Do czasu publikacji artykułu, sieć nie odniosła się do zarzutów UOKiK.
Źródło tekstu: UOKiK / Zdjęcie otwierające: Wikimedia.org (@Akorzycka)