Począwszy od 22 listopada z Twittera znikną absolutnie wszystkie reklamy polityczne. Decyzja administracji serwisu ma zasięg globalny. Osoby odpowiedzialne za rozwój platformy całkiem słusznie zauważyły, że na zaufanie polityk musi sobie zasłużyć swoimi działaniami i nie powinien go kupować w postaci reklam.
We’ve made the decision to stop all political advertising on Twitter globally. We believe political message reach should be earned, not bought. Why? A few reasons…
— jack (@jack) 30 października 2019
Szczegóły dotyczące zakazu wraz z listą nowych zasad korzystania z serwisu zostaną opublikowanie w dniu 15 listopada. Działanie administracji Twittera nie jest przypadkowe. 3 listopada 2020 roku w Stanach Zjednoczonych odbędą się wybory prezydenckie.
Przypominamy, że niedawno spore kontrowersje wzbudziły deklaracje przedstawicieli Facebooka, na czele z Markiem Zuckerbergiem. CEO największego na świecie serwisu społęcznościowego powiedział wprost, że Facebook nie zamierza ingerować w żaden sposób w reklamy polityczne i sprawdzać ich pod kątem rzetelności. Na ostatnim przesłuchaniu przed amerykańskim kongresem Zuckerberg powiedział wprost, że w wykupionych na platformie reklamach politycy mają prawo kłamać. Po stronie internautów powinna być ocena rzetelności takich przekazów.
Co ciekawe, Facebook będzie oznaczał posty zawierające informacje nieprawdziwe – pod warunkiem, że nie będą opłacanymi reklamami…
Źródło: Twitter, inf. własna