Trzylatki nie rozstają się ze smartfonem. Szokujące wyniki raportu „Bezradni w sieci?”

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Trzylatki nie rozstają się ze smartfonem. Szokujące wyniki  raportu „Bezradni w sieci?”

Widok jadącego w wózku malucha, który z zapartym tchem wpatruje się w ekran telefonu, przestał już kogokolwiek dziwić. To jednak dopiero wierzchołek góry lodowej, co potwierdza najnowszy raport „Bezradni w sieci?” przygotowany przez agencję Fast Solutions i KidsAlert. Badanie obnaża brutalną prawdę o tym, jak wygląda rzeczywistość najmłodszych. Okazuje się, że wprowadzenie w cyfrowy świat dzieci zaczyna się na długo przed przekroczeniem progu przedszkola. Z opublikowanych danych wynika, że blisko 30% maluchów do 3. roku życia regularnie korzysta z urządzeń należących do swoich opiekunów, a co dwudzieste ma już własny telefon.



Po co dzieciom smartfony?

Maluchy nie kupują sobie telefonów za własne oszczędności. Otrzymują ją od dorosłych, którzy traktują tego typu urządzenia jak darmową opiekunkę. Smartfon ma uciszyć płacz w sklepie, zająć uwagę przy posiłku albo kupić rodzicom chwilę świętego spokoju.

Statystyki pokazują, że w grupie wiekowej od czterech do sześciu lat z telefonu rodzica korzysta już 47% dzieci. Dodatkowo niemal co piąty przedszkolak ma własne urządzenie. Co więcej, w wieku wczesnoszkolnym odsetek posiadaczy własnych smartfonów skacze do 52%.



Dzieci niestety błyskawicznie przejmują też nawyki spędzania wolnego czasu w sieci. Niemal 38% maluchów do trzeciego roku życia oraz 64% przedszkolaków ogląda treści na platformach YouTube czy TikTok.

Dorośli coraz częściej wybierają drogi na skróty. Zamiast rozmawiać ze swoimi pociechami, za przewinienia karzą je odebraniem sprzętu. Do odcięcia od sieci lub zabrania telefonu jako kary przyznaje się ponad 30% rodziców maluchów do trzeciego roku życia oraz blisko dwie trzecie opiekunów dzieci w wieku od siedmiu do trzynastu lat.

Prawdziwy problem leży jednak w braku dialogu. Wprawdzie w starszych grupach ponad trzy czwarte rodziców instaluje filtry i kontroluje historię przeglądania, ale zaledwie połowa z nich regularnie rozmawia ze swoimi pociechami o cyfrowych zagrozeniach. W przypadku nastolatków wskaźnik ten spada do zaledwie 33%.

Rodzic w sieci, dziecko w odstawce

Największe wyzwanie leży jednak w postawie samych dorosłych, którzy często dają najmłodszym fatalny przykład. Aż 60% rodziców przyznaje, że ignoruje prośby własnych dzieci o uwagę, bo w tym samym czasie bezmyślnie wpatruje się we własny smartfon.

W kwestii prywatności dorośli często są hipokrytami. Ponad połowa z nich nie ufa gigantom technologicznym i obawia się, że sztuczna inteligencja wykorzysta wizerunek ich pociech. Jednocześnie jednak aż jedna trzecia wrzuca zdjęcia i nagrania swoich dzieci do mediów społecznościowych.

Raport „Bezradni w sieci?” powstał na podstawie badania zrealizowanego przez agencję Fast Solutions we współpracy z KidsAlert na reprezentatywnej próbie 1131 polskich rodziców i opiekunów dzieci w wieku od 0 do 18 lat.

Źródło tekstu: KidsAlert / Zdjęcie otwierające: unsplash (@hessamnbv)

⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.