Chiński gigant znów eksperymentuje. Aplikacja kojarzona dotąd głównie z krótkimi, często niezbyt mądrymi filmami, chce teraz sięgnąć prosto do naszych portfeli. Kod najnowszej wersji zdradza plany na rozwiązanie, którego jeszcze chwilę temu nikt by się po TikToku nie spodziewał.
Jak wynika z najnowszego raportu agencji Bloomberg, ByteDance po cichu pracuje nad możliwością przesyłania pieniędzy między użytkownikami bezpośrednio w wiadomościach prywatnych. Cały mechanizm ma opierać się na autorskim systemie TikTok Pay. Rozwiązanie to nie jest dla firmy całkowitą nowością, ponieważ z powodzeniem funkcjonuje już w niektórych krajach Azji Południowo-Wschodniej, gdzie napędza zakupy w ramach usługi TikTok Shop. Tym razem jednak platforma chce przenieść ten mechanizm na nowy poziom.
Wzmianki o nowym systemie finansowym wygrzebano bezpośrednio w kodzie amerykańskiej wersji aplikacji na system iOS. Zasada działania ma być do bólu prosta i przypominać to, co znamy z konkurencyjnych aplikacji finansowych. Odbiorca transakcji będzie musiał jedynie kliknąć, aby zaakceptować przesłane środki. Z kolei nadawca zyska opcję dołączenia do przelewu krótkiej wiadomości tekstowej.

TikTok milczy, ale coś jest na rzeczy
Sami przedstawiciele TikToka na razie nabierają wody w usta. W odpowiedzi na pytania dziennikarzy przekazali jedynie, że obecnie nie prowadzą w tym kierunku żadnych testów. Biorąc pod uwagę specyfikę branży technologicznej, taki komunikat najczęściej oznacza jedno. Projekt faktycznie powstaje, ale jest na wczesnym etapie rozwoju i na konkretne daty premier czy listę rynków docelowych trzeba będzie poczekać.
Z biznesowego punktu widzenia taki ruch nie powinien dziwić nikogo. Serwis od dawna przestał być wyłącznie maszynką do odtwarzania wirali. ByteDance metodycznie buduje potężny, wewnętrzny ekosystem, wdrażając własną wyszukiwarkę, narzędzia e-commerce, gry czy opcje odkrywania lokalnych miejsc.
Skoro nawet na platformie X zadebiutowało niedawno X Money, Chińczycy nie zamierzają patrzeć na to z założonymi rękami. Ostatecznie chodzi o stworzenie gigantycznej super-aplikacji, z której użytkownik w ogóle nie będzie musiał wychodzić. Nawet po to, by rozliczyć się ze znajomym za pizzę. Pozostaje tylko jedno, dość istotne pytanie: czy zaufalibyście na tyle aplikacji pełnej tańczących psów, by podpiąć pod nią swoją główną kartę płatniczą?
Źródło tekstu: TechCrunch, Bloomberg / Zdjęcie otwierające: pixabay.com (@antonbe)